z tego co tu czytam, to eibe mają strasznie wędrowne dusze
może do mnie w końcu jakieś trafi![]()
podbijam wątek. od wczoraj miesza u mnie eibe i ficus.![]()
no i właśnie, czy na pewno ficus? bo co do eibe jestem pewna. ale ze zdjęć wynika, że nitka lniana w ficusie jest jaśniejsza niż w eibe, a u mnie jest ciemniejsza. czyżby krypto-amazonas?
muszę m. zmolestować o porządne zdjęcia, ale to pewnie jutro dopiero wrzucę...
edit - po obejrzeniu tego wątku, jestem na 99,9% pewna, że jest to amazonas w pudełku od ficusa:
http://www.thebabywearer.com/forum/s...d.php?t=328582
nawet się cieszę, bo ficus mi się najmniej podoba. ale swoją drogą didek nieźle namieszał. któraś z dziewczyn miała u nas na forum podobny problem, kejzi, zdaje się.
dwie fotki porównawcze, po lewej amazonas (vel ficus), po prawej eibe:
pozostałe różnice:
po wyjęciu eibe z paczki pomyślałam - ale deska. przyfrunęło do mnie świeżo po praniu. po jednym noszeniu przypomina wykrochmalony kocyk. jest grube, dość sztywne, ma bardzo dużo "ciałka", a ja uwielbiam takie chusty. duży supeł, trzeba się napracować przy dociąganiu, ale chusta nie była dotąd dużo używana. nośność w skali do 10 - 12. wizualnie jest zupełnie matowe, nieco puchate, ma taki meszek (stąd porównanie do kocyka). ciemna nitka jest granatowo-szara.
wizualnie amazonas jest zupełnie inny - cieńszy (co widać na zdjęciu), a na tle innych lnów to taki średniak, powiedziałabym. o ile eibe to mat, to amazonas to półmat. jak się dobrze przyjrzeć, ciemna nitka nieco połyskuje - ma piękny, atramentowy kolor z poblaskiem w odcieniu głębokiego fioletu. boski (och, gdyby didek taką chustę wypuścił...). w używaniu chusta też jest zupełnie inna - z lekkim poślizgiem, lejąca, mały supeł. przypuszczam, że idealnie sprawdzi się w ciepłe dni. amazonas jest cieńszy, więc nieco gorzej wypada w porównaniu z eibe, ale i tak nosi fantastycznie (9-10 na 10).
podsumowując - amazonas to naprawdę elegancka szmatka, eibe to taki koń pociągowy
Ostatnio edytowane przez Liv ; 06-03-2010 o 13:55
Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)
Pochłonęło mnie życie,
więc w wirtualnym niebycie
pozostaję do odwołania.
dodałam zdjęcia. sama robiłamw akcji będą pewnie jutro
Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)
Pochłonęło mnie życie,
więc w wirtualnym niebycie
pozostaję do odwołania.
no gratulacje!!!! i co ? oba sobie zostawiasz?? czy to taki Twoje "obligacje chusciane" na ciezsze dni ???
w kazdym razie gratuluje spelnionego chustowego marzenia (dosc szybko ci poszlo - masz dziewczyno chody tam na górze)
szkoda, ze mi tak ktos mossa w rece nie wrzuci![]()