Szukałam chust i pieluch wielorazowych na Filipinach i w Tajlandii przez znajome mojego brata. Nie będę cytować odpowiedzi, bo łapię doław skrócie odpowiedzi skupiały się na tym, że jestem jakaś dziwna i przestarzała!!! dzieci przecież najhigieniczniej jest trzymać w jednorazówkach (i tu szerokie opisy różnych marek), a wozi się w wózkach...to naturalne i oczywiste. A chusty, no cóż, są niebezpieczne dla małego kręgosłupika!
Chyba bez komentarza...
Jacek ur. 23.02.2007
Jaśmina ur. 02.04.2009
www.kudobremu.pl - Centrum Pomocy Psychologicznej i Terapii Uzależnień (pomoc internetowa i osobista)
www.kluczdoumyslu.pl - kursy szybkiego czytania i uczenia się
Okazuje się, że nie. Albo może nie w kręgach znajomych mojego brata. Po prostu w większości krajów za postęp uważa się odejście od naturalnych i sprawdzonych sposobów. Kiedyś podróżując po Indonezji, w totalnej wiosce, wydawałoby się nietkniętej cywilizacją, obok warzywek w sprzedaży była...coca-cola.
Jacek ur. 23.02.2007
Jaśmina ur. 02.04.2009
www.kudobremu.pl - Centrum Pomocy Psychologicznej i Terapii Uzależnień (pomoc internetowa i osobista)
www.kluczdoumyslu.pl - kursy szybkiego czytania i uczenia się
Zatęskniłam, za podróżami gdy zobaczyłam te zdjęcia. Tak mi się marzą wyjazdy pod tytułem "Chusty Świata" Co Wy na to?