Pokaż wyniki od 1 do 5 z 5

Wątek: Warszawa, Dominikanie (Freta), 10:30

  1. #1
    Chustomanka
    Dołączył
    Apr 2009
    Posty
    1,076

    Domyślnie Warszawa, Dominikanie (Freta), 10:30

    Widziałam dwie chustomamy
    Jedna miała coś zielonego/ciemny turkus?, nie pasiaste (ja się nie znam tak, żeby powiedzieć co to...) i była na początku w Kapitularzu, z dzieciakami. Śmiać mi się chciało w pewnym momencie, jak dzieci siedziały, rodzice stali, a my dwie kołysałyśmy chuściochy, coby się nie niecierpliwiły
    A druga stała z przodu kościoła, na końcu tej węższej części, widziałam tylko plecy, na których była skrzyżowana jakaś jasna chusta.

  2. #2
    Chustofanka Awatar bebell
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    W-wa
    Posty
    164

    Domyślnie

    Jam Ci to była w indio eibe
    W ciągu piętnastu minut przewiązywałam się trzy razy najpierw siedział na plecach, petem biodro, w końcu padł w koszmarnie zawiązanej kieszonce. Kurka, czas szybkiego i bezproblemowego zasypiania w chuście chyba nam minął
    No, ale pozdrawiam serdecznie

  3. #3
    Chustoholiczka Awatar Liv
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Wieś zwana Warszawą, zielone Powiśle
    Posty
    4,318

    Domyślnie

    hihi, tak myślałam, że to bebell ze swoją wesołą ferajną
    Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)

    Pochłonęło mnie życie,
    więc w wirtualnym niebycie
    pozostaję do odwołania.



  4. #4
    Chustofanka Awatar bebell
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    W-wa
    Posty
    164

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zosinamama Zobacz posta
    hihi, tak myślałam, że to bebell ze swoją wesołą ferajną

  5. #5
    Chustomanka
    Dołączył
    Apr 2009
    Posty
    1,076

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez bebell Zobacz posta
    Kurka, czas szybkiego i bezproblemowego zasypiania w chuście chyba nam minął
    No u nas jakoś wyjątkowo tym razem się wpasowałam dobrze w porę drzemki. Najpierw spacerek przez Starówkę, potem ten rozgardiasz i jakoś Młody się pospał, dopiero na błogosławieństwo się obudził, aż byłam zdziwiona. Bo tydzień temu to tak miałam, że zasnął dopiero przy ostatnim ogłoszeniu... a wcześniej całą mszę spacerowałam w te i wewte, przy czym nie byliśmy w tym tłumie u Dominikanów, tylko w prawie pustej św. Annie na rano, więc bardziej się rzucało w oczy.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •