Moja mala corcia ma 11 dni i powoli chcialabym sie z nia gdzies wybrac na spacerek. Probowalam w domu kolyski, ale sie buntuje - od urodzenia nie lubi miec "zwiazanych rak", unosi glowke i rozglada sie wokol. Z moich informacji wynika,ze dla tak malego bobaska istnieja praktycznie w wiazania elastyka - kolyska lub kieszonka.
Mam zatem dwa pytania co do kieszonki.
1. Da sie karmic w tej pozycji bez wyciagania malenstwa i rozwiazywania calej struktury?
2. Widzialam dwa rodzaje wiazania, pewnie na jedno wychodzi,ale moze macie jakies sugestie w tej kwestii? Pierwsze wiazanie to zawiazanie na sobie wezla podstawowego i pozniej odpowiednie usadownienie dziecka, a druga - wsadzenie dziecka w pozioma czesc chusty i dopiero pozniej majstrowanie koncami i przekladanie pomiedzy nozkami. Macie jakies preferencje, ktores z wiazan jest lepsze czy wszystko zalezy od upodobania?
Z gory serdecznie dziekuje za wszelkie uwagi i sugestie.



Odpowiedz z cytatem







)
CENTER]





