Pytanie jak w temacie. Dotyczy dziecka 2 miesiecznego, wiec poki co na plecach jeszcze nie wchodzi w gre.
Do tego np. zawsze rano wstajemy i mala np. bardzo lubi "jesc" ze mna sniadanie. Tzn. ja sobie przygotowuje wszystko, wyciagam z lodowki, robie herbate, jem, a ona poki co jest wciaz u mnie na rekach. Troche mi i ciezko i niewygodnie. Poradzcie jak moge sobie zycie ulatwic.



Odpowiedz z cytatem


masz śliczny awatar
. to chrzcielny z wiankiem?

ale sporo da się tak zrobić. 
). Nauczyłam się jeść bokiem. Biłam mięso na kotlety, zagniatałam ciasto na pierogi. Niewygodnie mi było tylko sprzątać (albo generalnie robić coś, co wymagało pochylania się) np. klocki czy inny bałagan z podłogi, bo musiałam podtrzymywać głowę dziecka. Czytałam siedząc w fotelu jak młody mocno zasnął, nawet zdrzemnąć mi się tak z nim udało 