Normalne? A może 8 kilo juz za cięzko? Ale ja lubię w kieszonce...
Normalne? A może 8 kilo juz za cięzko? Ale ja lubię w kieszonce...
Kasia, mama Juliusza (15.04.2003) i Laury (10.05.2009)
hmmm zwijaj górną krawędź i może pomoze po prostu odwinięcie jej raz w dół pod pachą już po zalożeniu calkiem. to takie moje domowe sposoby na to - nie wiem co się normalnie z tym robi a też tak czasem mam i to nawet przy 5 kilo już tak było...
:/
acz dobra wieść jest taka, źe wyjście z tego forum się jednak znalazło. r.i.p.
tez tak mamdlatego musielismy szybko kieszonke porzucić.
Nie tak.
Nie teraz.
Nie w ten sposób.
Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
To, co nieuchronne
Jest potwornie przedwczesne.
Powinno przyjść dopiero później.
Jutro. Za rok. Za sto lat.
[Gerhard Zwerenz]
Też tak miałam,dlatego bardzo szybko nauczyłam się wiązać 2x![]()
Ja też tak miałam, dlatego nigdy nie lubiłam kieszonki. Dopiero na warsztatach kociewianka mnie oświeciła, że to nie waga, a długość dziecka.
Nie wiem czy da się coś z tym zrobić, ja po prostu bardzo szybko zmieniłam wiązanie na 2XBąbel zawsze był długi, już na cztero-pięciomiesięczniaku w kieszonce ze schowanymi łapkami było mi niewygodnie. A że w tym właśnie wieku przesiedliśmy się z elastyka na tkaną, to nie miałam porównania jak to wiązanie działa na mniejszym dziecku.
Ha, czyli taka już tego naturaA szkoooda, bo ja lubię Lusię w kieszonce, a 2x jakoś trudno mi naciągnąć... Ale wobec tego trzeba będzie się przyuczyć
Dzięki!
Kasia, mama Juliusza (15.04.2003) i Laury (10.05.2009)
U mnie tak się zdarzało, gdy za mocno dociągnęłam samą krawędź chusty - pomagało podwinięcie krawędzi i złapanie szerszego fragmentu przy dociąganiu.
Nie wiem czy ma tu znaczenie długość dziecka - dziś zakieszonkowałam swojego 15 miesięczniaka i było git super fajnie![]()
Mnie też piło pod pachami dopóki nie zostawiłam więcej materiału pod pupą i przestało. Czyli miej więcej pół szerokości chusty pod pachy i pół pod pupę, nie jak w instrukcji Nati wszystko pod pachy.
A u mnie pomaga, jak po dociągnięciu części chusty przy szyi rodzica (czyli przy karku dziecka) dociągam solidnie również część zewnętrzną materiału, znajdującego się na ramionach rodzica. Chodzi o tę część, która odpowiada za dociągnięcie materiały pod kolankami dziecka.
Jeśli dociągniemy głownie fragment szerokości otulający kark dziecka, będzie się on wpijał pod naszymi pachami. Spróbujcie, czy pomoże.
Z tą szerokością pod karkiem i pod kolankami, to muszę sobie to sprawdzić, najwyżej dołożymy erratę do instrukcji.
www.lydialand.pl - Sklep - chusty Chimparoo, Hoppediz, LennyLamb, Nati, Felizzy, nosidła Bondolino, Tuli, Manduca, Hipseat, pieluszki wielorazowe, Goki, Bajo
Chimparoo - Wyłączny przedstawiciel chust Chimparoo.
Akredytowany Doradca Akademii Noszenia Dzieci
Ja zawsze jak dociągam, to najpierw za jeden brzeg (jednego koloru), potem za drugi. Tzn. ciągnę przy swojej szyi w dół, po obu stronach, najpierw ten kolor, który Lu ma na pleckach, a potem ten, który ma gdzieś pod pupką. Jak ciągnę za całą chustę, to jakoś nie mogę dobrze dociągnąć.
Ja jakoś różnie to mam, bo na przykład dziś czułam chustę pod pachami, ale tak od tyłu, bardziej przy plecach...
A z tą szerokością chusty - Lu ma na plecach dwa pasy (bo rączki jeszcze w środku trzyma), trzeci na pupie, a dwa ostatnie pod spodem, że ich nie widać. Mam Nati Savannę, czyli pięć pasów równej szerokości. Czyli chyba dobrze robię?
Kasia, mama Juliusza (15.04.2003) i Laury (10.05.2009)
Powinno być dobrze. Jeśli pije teraz na plecach to sprawdź czy tam czegoś nie zawinęłaś.
Ja noszę tak 18 m-czną córkę i jest mi wygodniej niż w 2x. Nigdy nic mi się nie wpijało. Po prostu dużo materiału pod pupę, a na górze na styk tylko do karku bez nadmiarów. Później przy wyjętych rączkach jest nieco łatwiej z wysokością pod pachami.
Powodzenia![]()
Weronika (2008) Wojciech (2010) Witold (2013)