woolloomooloo - moje nosidła
http://pogodzinach7.blox.pl/html * http://mei-tai.wix.com/woolloomooloo * http://meitai-by-martala.blogspot.com/
cos mi sie zdaje ze sylvetta zaczela rodzic z tych calych emocji czekajac na chusty![]()
Janis Joplin - a KUKU! Nie rodzę!
Kasia - A ja jakam ciekawa...Mój mąz powiedział , ze zwariuje przez te chusty. Śniły mi się całą noc kolory jakies, na przemian z pieluchami...Wzruszyły mnie Wasze zdjęcia na potęgę. To jeszcze dla mnie takie nierealne, ze juz tak niewiele mnie dzieli od spotkania z moja córką. Że ta chusta to dla niej - tak namacalnie i całkowicie, jeśli wiecie o co mi chodzi...
Marta-la! To świnie! To juz dawna sprawa? Nie znajdzie sie? Nie ma szans? Czyżby to profesjonalny centralwings? Ja przez nich wróciłam z Lizbony do Lublina autostopem rok temu. hahaha, tylko że ja to teraz z rozrzewnieniem wspominam..
Oj niestety to sprawa sprzed 2 lat więc już nie mam nadzieiNie wiem jakie to były linie bo to ten kolega podawał chyba przez brata którego nie znam
Potem jeszcze rozmawiałam z nim o chuście ale już wtedy śmigaliśmy w mt i do tego nie przekonały mnie jak mi opisał jak wygladają w tym rejonie gdzie on mieszka
Za to będę się uśmiechać do niego o batiki bo są mniam (reklamówkę biżu już mam)
woolloomooloo - moje nosidła
http://pogodzinach7.blox.pl/html * http://mei-tai.wix.com/woolloomooloo * http://meitai-by-martala.blogspot.com/
Sylvetta - ale dasz pomacać na jakimś spotkaniu lubelskim, nie? ;>
No i te foty, foty!!! Czekam...
Kasia, mama Juliusza (15.04.2003) i Laury (10.05.2009)
Jasne , ze będzie macane! Własnie ogarnęłam pokój i czekam na przybycie CHUSTY! No dobra - sama nie przyjdzie, czekam na Józefa, Marię (oni sie tak nazywają, bez jajec) i chustę.
Jasne, ze wiem
Jeszcze czuje ten dreszczyk, z ktorym wiazalam pierwszy raz chuste na porodowcei potem Bruniak przez 3 miesiace praktycznie rzadko z chusty wychodzil...a potem nagle zbystrzal, zaczal sie obracac, pozniej siadac i raczkowac, teraz wstaje i chodzi przy meblach i...
..i tyle go widzieli
(to byl skrot ostatnich 8 miesiecy, hehehe)
Sylvetta trzymam kciuki za pomyslny koniec/poczatek!
no i? no i? no i???
masz już???
Nie mam jeszcze.....Oczywiscie nie wytrzymałam i zadzwoniłam(nie ma to jak sie domagac prezentu- a jeszcze batik ślubny zaległy przybędzie). Maria jedzie z Zamościa z koncertu i maja dzwonic czy nie będzie zbyt póżno (jakby nie wiedzieli, ze na chuste nigdy nie jest za późno
). Boję sie ze to się moze odwlec do jutra....
A ja specjalnie poród przełozyłam...Będę informowac na bieżąco.
fajny wątekteż się nie mogę doczekać widoku tej chusty!
ja tez sledze
i nie moge sie doczekac, chociaz nie wiem czego bardziej: fotek chust czy tego, czy sylvetta wczesniej nie urodzi![]()
Zaraz sobie strzele z korkowca w kolano...
Józef napisał, ze Maria dopiero wyjezdza z Zamoscia, i ze będzie późno i ze nawiedzą mnie jutro i żebym szła spać. Ładnie sobie polecieli z kulki Maria i Józef z ciężarną w dniu terminu.Ale dlaczeeeego?
I jak jak wyglądam w Waszych oczach???!!!???
Ostatnio edytowane przez sylvetta ; 07-10-2009 o 23:40
Ale poród masz dopiero w piątek, to jutro jeszcze spoko
Cóż, śpij spokojnie - miłych chustowych snów!
Kasia, mama Juliusza (15.04.2003) i Laury (10.05.2009)
Nie tak.
Nie teraz.
Nie w ten sposób.
Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
To, co nieuchronne
Jest potwornie przedwczesne.
Powinno przyjść dopiero później.
Jutro. Za rok. Za sto lat.
[Gerhard Zwerenz]