dobre, dyby!
zdjęcia mają cudne, ale faktycznie, nieźle pokombinowali. nadal jednak te nosidła kojarzą mi się z kuferkami na dziecko z otworkami na kończynki... ale gdyby manduka wypuściła takie kolory... mmm...![]()
dobre, dyby!
zdjęcia mają cudne, ale faktycznie, nieźle pokombinowali. nadal jednak te nosidła kojarzą mi się z kuferkami na dziecko z otworkami na kończynki... ale gdyby manduka wypuściła takie kolory... mmm...![]()
Z_G_R_O_Z_A!!!
Przecież te biedactwa wiszą... A oni tacy cudni i uśmiechnięci, tacy modni i wylansowani, jakby dziecko było jakimś dodatkiem do stroju!mad
Jak modna broszka albo piesek chichuahua w torebce u Paris Hilton.
Kurde, aż się we mnie zagotowało...
W weekend powtarzali w TVNie "Tylko mnie kochaj" - i też na końcu jest przecudna scena, jak sobie szczęśliwa rodzinka popyla brzegiem morza z dyndającym dzidziusiem. No fantastyczne po prostu!
Wrrrrrrrrrr!!!
Kasia, mama Majki (30.04.2009), doradca po kursie podstawowym Die Trageschule®
w w w . p r z y t u l m n i e m a m o . p l
No piękne te zdjęcia
wątek powinien mieć tytuł"frontem do klienta",nie przodem do świata![]()
Synalek marcowy
Córeczka lipcowa
Wiecie co, dziś byłam z małym na spacerze, i jakaś młoda mamuśka niosła swoje maleńkie dziecię właśnie w takim wisiadełku, przodem do świata.
I musze przyznać że ja coś tak sie orientuje i od razu mi sie żal go zrobiło, tak mu nóźki majtały sie i obijały o brzuch mamy.
Ale szła ze mną siostra nie mająca bladego pojęcia o noszeniu dzieci. I tak patrzy na tą matkę i mówi: "jezu, jak temu dziecku musi być niewygodnie, nie chciałabym żeby mnie ktoś tak nosił".
Więc mi sie nasuwa jeden wniosek, nie trzeba robic mgr z noszenie itp. na chłopski rozum, zwykła osoba nie wtajemniczona w tajniki noszenia dzieci jest w stanie wywnioskować że frontem do świata jest źle.
Tylko dlaczego tyle matek tego nie widzi ??
Może powinny w lustrze obejrzeć swoje majtające się dziecko w nosidle !!
Ostatnio przodem do świata widziałam w bankowej ulotce jakiś ichni produkt reklamującym, i przodem do mamy, ale tez w wisiadle w fachowej ulotce nt "syndrom dziecka potrząsanego"- jak to dobrze dziecko nosić "w nosidełkach"...
Ostatnio to ja sie spotkalam z opinia pani magister rehabilitacji, wyrazana na portalu dzieciecym, ze jesli juz nosic dzieci ponizej 4 miesiaca w nosidelku a la babybjörn, to tylko twarza do swiata, oparte plecami o noszacego.
![]()
Proponuję wydrukować ulotki z chustomanii albo kk i wręczać takowym napotkanym ze słowami "o ja widzę, że Pan/Pani nosi swoje dziecko - super sprawa - a może zainteresują Panią/Pana chusty do noszenia?" i wciskasz i w nogi
Ja sama od kiedy napotkałam jedną taką mamę w swoim miasteczku to już zawsze mam ulotkę z soba - liczę, ze spotkam ją po raz drugi...
A akurat na tych fotkach nosidełka wygladają "prawie" jak ergonomiczne - tak dla niewprawnego oka rzecz jasna... dopiero jak sie człowiek rusza to pajacyk sie robi...
A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci
chustomama.pl
Yanettee, taka sugestia znajduje sie w paru instrukcjach, m.in. Hoppediza. Tyle, ze rodzic kupujacy nosidlo tego nie przeczyta...
Dzis rozmawialam z grupa Japonek na ten temat. Do glowy im nie przyszlo, ze nosidelka usztywniane sa zle - przeciez sa WSZEDZIE. I TYLE kosztuja.
dokładnie, sama zrobiłam ten błąd... kupując nosidełko, kiedy syn był maleńki. Ale nie używaliśmy nic a nic...
mąż założył raz i stwierdził : wywalamy to dziadostwo
a dodam, że wtedy nie mieliśmy pojęcia o tym jak nosić i że źle że przodem.
Ogólnie było do d... potem zaczełam szukać czegoś innego, czytać jak nosić, no i padło na MT.
w sumie chciałam dziś podejsć do tej mamy i ją "oświecić" ale stwierdziłam że może nie powinnam sie wtrącać, jej dziecko, jej sprawy, ale z drugiej strony dziecka żal, a może mama nie wie... no sama nie wiem, mówić czy nie
u mnie na osiedlu widuję mamę w BB.. i ona jest taka dumna i z taką wyższościa na nas patrzy (zachustowałam już dwie mamy), że nie miałabym śmiałości wcisnąc jej ulotki KK
moje koleżanka też zamiesciła na n-k zdjecie ze swoją córeczką w wisiadle i przodem do świata- przeprosiłam ją, że się w trącam, wyraziłam swoje zdanie i poparłam czym trzeba.... i koleżanka wywaliło wisiadłow chustach nie chce nosic, ale wisiadła nie używa- jestem więc za tym, zeby (jeśli się da!) edukowac błądzących
![]()
no jasne, znajomych, koleżanki ... to proste, można delikatnie zwrócić uwagę, najwyzej sie na chwile obrazi, ale da jej to coś do myślenia, poczyta i zrozumie.
Gorzej z obcym, nie wiadomo jak zareaguje
a, właśnie, Kasiu!
dzisiaj właśnie dumałam nad tym i wymysliłam- to temat dla Was
pomyślcie nad tym, żeby zrobic (uszyc? zbudowac?) takie wielkie makiety- konstrukcje, gdzie dorosły człowiek mógłby usiąśc/ zawisnąc w pozycji, którą wymusza nosidełko i chusta.
może wtedy ci wszyscy sceptyczni i wątpiący zastanowiliby się, gdyby ich powiesic na kroczu, hm?
bo ja spotykam się często (zresztą jeden z moich argumentów chustowych) ze stwierdzeniem, że skoro dziecko nie płacze, to nie jest mu niewygodnie...
ja ostatnio delikatnie zwrocilam uwage kolezance na n-k, ze noszenie dziecka przodem do swiata nie jest wlasciwe. Kulturalnie podrzucilam linki do ulotek, ale ona nawet nie otworzyla ich, tylko wysadzila mi z tekstem: "wychowalam 2 dzieci, dziwie sie TAKIM ludziom ze sie wtracaja, jaki ja mam tupet, przeciez ona czyta instrukcje obslugi nosidelka i ze umie nosic swoje wlasne dziecko"
Nie podejmowalam dalej tematu, bo wiedzialam ze nic nie wskoram.
Dodam jeszcze ze zdjecia z nosidelkiem (przekopalam cale allegro, aby znalezc ile dala za to ustrojstwo- ok 100 zl) przeplataly sie ze zdjeciami w chuscie elastycznej zalozonej tak niestarannie, ze dziecko mialam miedzy nogami
.
wiec po jednym takim razie "edukowania" odpuszczam. jesli rodzice sami mnie zaczepia i zapytaja sie o chuste, to z checia odpowiem na wszystkie pytania (jesli wiedza mi na to pozwoli).
a co powiecie na taki wynalazek?
![]()
***
4pupy - naturalnie dla pupy
***
"Czy nie starczy, że ogród jest piękny?
Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"
D. Adams
hmmm ... oj dużo myśli sie tłoczy w głowie gdy sie widzi takie rzeczy ...
1) ja w bliskiej rodzinie próbowałam pokazac pomysł na chuste ... niestety drogie noisadło ktore było prezentem od przyjacióki było ciekawsze aniżeli szczere rady chrzestnej (czyki mnie) ... i jak tu dbac o dobra droge dziecka???
2) oglądałam zdiecia małżenstwa które wyczekiwało dziecka jak zbawienia A ze to rodzina mojej przyjaciółki to przy babci wytłumaczyłam ze to raczej nie jest dla małej zdrowe - dowiedziałamz sie jeszcze ze leczono ją na dysplazje stawów biodrowycz - miesiąse rehabilitacji tylko po to by załatwic dziecki na szaroMoje zaniepokojenie zostało przekazane i zignorowane ... bolało by mniej gdyby nie to ze ojciec to rewelacyjny neurochirurg a matka lekarz ginekolog z Karowej
3) a co do zdjęć to czego wymagac Pogięta mamusia wychowa pogięte dziecko -przecież ta różowa panienka wyglonda jak po "hajne" lub jak po porażeniu nerwowym ...
Bo widzisz, kazdy sie ratuje, czym moze! Do dziewczyn jezykowych - zajrzyjcie sobie na strone babybjorna w wersji angielskiej i niemieckiej i poszperajcie w FAQ, w opiniach specjalistow.
Nie przekonuje? Przekonuje!
I to tak bardzo, ze gdybym nie miala pojecia o istnieniu wiazanek i stron poswieconym tymze, a jedyna strona o noszeniu bylaby dla mnie babybjornowa, to bym im uwierzyla.
... jakoś w natłoku mysli komentaż do tego mi umknął
4) temu Panu jestem w stanie wybaczyć bezmyślnośćbo to tylko mężczyzna
i zrobił to z miłość 1ej do dziecka a 2ej do sportu - chociaż zastanowiłabym sie co było na którym miejscu - ale dziwi mnie troche mama która sie na to zgodziła. Zastanawia mnie takze w jakim wieku jest dziecko i jakim cudem utrzymuje ono w tym równowage
![]()