To moja pierwsza chusta. Jak Michał był mały to nie dał sie do niej wsadzić, nieznosił pozycji kołyskowej...wtedy stwierdziłam że wyrzuciłam pieniądze i schowałam ta chuste głęboko do szafy. Kilka tyg temu natafiłam na nią i tak z ciekawości wsadziłam do niej Miśka. Pasowało mu. Używamy jej głównie na szybkie wyjścia albo jak młody nie ma humoru i chce tylko na rekach. jedyny minus że zbyt długo nie mogę nosić bo ramie mnie boli.