Ja w jakiś sposób jednak jestem w stanie zrozumieć Pana Z. Myślę, że trzeba wziąc pod uwagę, że wszystko się zmienia, w medycynie również. Może pan Z. posługuje się najświeższymi badaniami w tej kwestii... Na zachodzie nikt nie krytykuje pozycji żabki, bo nie przynosi szkody, ale Zawitkowski też to podkreśla, że taka pozycja nie szkodzi dziecku, tylko jesli jest dziecko słabszej budowy z luźniejszymi stawami, to nieprawidłową żabką można mu coś popsuć. Prawidłowa żabka jest chyba wg niego ok, przynajmniej tak wnioskuję z tego co mówił w TV. Wydaje mi się, że w jakiś sposób jest to też uwarunkowane kulturą, że Polacy są bardzo wrażliwi na punkcie zdrowia swoich dzieci i wolą dmuchać na zimne, czy też robić z igły widły (jak Pan P.Z), a np w USA nikogo nie razi pozycja przodem do świata ( nawet w wiązankach tak noszą) i motanie w mei tai noworodka. Konflikt z żabką jak dla mnie pozostanie póki co nie rozstrzygnięty, rozchodzi się o takie niuanse, że to taka sama dyskusja, jak dyskusja np na temat gustów muzycznych... Hmm specjalistą nie jestem w żadnym wypadku, tak sobie luźno rozważam o tej sytuacji, jako osoba nieznająca się na rzeczy