Zakardy BARDZO zyskuja w kontakcie osobistym.
Np. za cos fatalnego uwazalam Nino, a po tym, jak sie go namacalam u Donki, zupelnie zmienilam zdanie. Po 21 kwietnia moge zrobic dowolna ilosc zdjec rombom (akurat Paul, ale to czesciowo kolory Juliana), na razie jestem u mamy, a chusta czeka na mnie w domu.
Niemniej zakardy mozna naprawde tylko polecic!!!