Mnie przeraża taka bezsensowna agresja. Od razu się boję, co byłoby, gdybym takiego spotkała na ulicy face-to-face. czy nie zrobiłby krzywdy mnie, dziecku... Dobrze, że gość w aucie siedział... Chociaż mój mąż dostał kiedyś w zęby za nic na środku skrzyżowania, siedząc za kierownicą... Od tamtej pory zawsze jeździmy z drzwiami zamkniętymi na zamek centralny...Współczuję.



Współczuję.
Odpowiedz z cytatem