Pięknie wyglądają te twoje chłopaki, ja tez bym swoich zamotała, ale mój M twierdzi, że ma za duży brzuszek, ale jedziemy niebawem w górki i może ja teraz bedę nosic aparat, a on Synka
![]()
Pięknie wyglądają te twoje chłopaki, ja tez bym swoich zamotała, ale mój M twierdzi, że ma za duży brzuszek, ale jedziemy niebawem w górki i może ja teraz bedę nosic aparat, a on Synka
![]()
Super wyglądają. Szczerze Ci zazdroszczę. Może mnie też się kiedyś uda. U nas zaczęło się od totalnej awersji: że po co to, że drogie, że fanaberia itp. Jak zobaczył, że maleństwu się podoba, że nie wypada i oddycha zaczął reagować uśmiechemDlatego chcę wierzyć, że kolejnym krokiem będzie zachustowanie go
![]()
Fajnie wyglądają
Ja też jestem na dobrej drodze. Do tej pory wszystkie moje głosy o męskim chustowaniu M zbywał milczeniem. Od paru dni Staś choruje, najlepiej mu w chuście,ja trzy dni temu MUSIALAM wyjść na dwie godziny, wracam - Stasiulek biedny pochlipuje, a mój mąż: " Musisz mi W KOŃCU pokazać jak się TOTO zakłada, do połowy sam dotarłem."
Niestety, w niedzielę wyjechał na dwa tygodnie. Mam nadzieję, że jak wróci to nadal będzie chciał...
Moje skarby:
Ania 13.08.2004
Nina 19.01.2006
Staś 18.03.2009
no i Tomasz - mąż