no właśnie, ja to, tak szczerze pisząc, chciałabym wiedzieć cos więcej o tej akcji...
bo na głównej KK jest kanguromania a ja zaczęłam odbierac telefony z tekstami "ja w sprawie kanguromanii..."
jakoś szybko grupa docelowa akcji (czyli rodzice "zieloni" w temacie) zintegrowała KK z kanguromanią. To fajnie z jednej strony, bo obydwie inicjatywy są z gruntu pozytywne i chętnie je poprę, ale - co mam powiedzieć takiemu rodzicowi... Tak, mogę Ci pomóc, pokazać, robię to za dziękuję, możesz też wybrac kanguromanię za 200 zł...
z jednej strony - popieram akcję, profesjonalnie się zabraliście za sprawę i mam świadomość, że to musi kosztować, ale z drugiej - jeśli do dziś jeździłyśmy jak dzikie i pomagałyśmy wszystkim chętnym... mamy przestać??...
popieram akcję i jednoczesnie mam jakies takie mieszane uczucia......



Odpowiedz z cytatem
atologii" więc spokojnie mój instruktaz wystraczał do tej pory? Bo rozumiem gdy trafia się dziecko "problematyczne".. to może pomoc specjalistów się przydać.. ale tak?



