byłam zarówno na swoim weselu z rocznym już wtedy Frankiem jak i na weselu gdy syn mój miał miesiąc..
to wesele gdy miał miesiac było cudne - spał i jadł w chuście a gdy zasnął odstawiałam go do wózka i mogłam potańczyćsala taneczna była gdzie indziej niż ta jadalna więc w jadalnej było dość cicho
Syn spał smacznie.
Gdy miał rok byliśmy na swoim weselu - moim synem zajęła się "szwagierka" ( no niedoszła jeszcze, bo młodszego brata mojego męza dziewczyna) - duuużo latał i trzeba było sie nim zajmować - a w końcu byłam panną młodą![]()
dodam, że moje wesele było malutkie na 20 osób max![]()



Odpowiedz z cytatem