To byla moja pierwsza chusta i na niej uczyłam się motać Sarę. Kolor poziomka - jak dla mnie piękny, miekka, milusia, otulająca, cudne logo. I na tym koniec pozytywów. Problemem były zwijające się końce, dziwna sztywność ogólnie, myslałam, ze będzie bardziej elastyczna. główna wada to grubość i nieprzepuszczalność materału. Fakt elastyk to nie bawełna, ale Polekont grzeje niemiłosiernie. Na szczęście chustowałysmy się od listopada do stycznia, więc w miesiące zimowe. Po domu, gdy Sara zasypiała i chciałam ją otulić, tzn. nakrywałam jej główkę, to strasznie się pociła.
Wystawiam 4.