Chusta tkana na początku może najbardziej przerażaćale to tylko takie pierwsze wrażenie. O warsztatach dziewczyny dobrze prawią - może w Twojej miejscowości mieszkają motające mamy?
Co do długości chusty, to jeszcze jedna rzecz tu dochodzi - grubość tejże chusty. Im chusta grubsza, tym dłuższej potrzebujesz. Podam Ci przykład, jak było u mnie z wiązaniem kieszonki:
- Leo Storchenwiege 4,60 - końce chusty musiałam dodatkowo owinąć w pasie, żeby ich nie deptać, a i tak jeszcze wisiały spore ogony
- Babylonia 4,60 (hmmm ale być może to było 4,90) - tak samo jak w Leo
- Hoppediz Paris 4,60 (trochę grubszy od poprzednich) - po dodatkowym owinięciu ogony były sporo krótsze
- Nati żakard z wełną 4,60 - krótkie ogonki (też dodatkowe owiniecie)
- Nati Perła 4,60 - (dodatkowe owinięcie) ogonki tycie, czasem wiążę na samych końcówkach
- Nati żakard bawełniany 4,60 - po dodatkowym owinięciu w pasie nie miałam z czego zawiązać supła
Czyli jeżeli zdecydujesz się na chustę tkaną, to jeszcze się najpierw zorientuj, czy ona należy do cieńszych czy grubszych. 30 cm w długości chusty robi OGROMNĄ różnicę.
Przepraszam, że się rozpisałam, mam nadzieję, że nie namotałam...![]()



Odpowiedz z cytatem

Dzięki serdeczne, spróbuję się przegryźć przez rodzaje, materiały, struktury itd. Pozdrawiam ciepło.

