Zapraszam do recenzowania jedwabnych chust Ellevill CAELUM.
za wszystkie recenzje i opinie serdecznie dziekuje. nie bede dziekowac po kazdym poscie, zeby nie OTpikowac![]()
1
2
3
4
5
Zapraszam do recenzowania jedwabnych chust Ellevill CAELUM.
za wszystkie recenzje i opinie serdecznie dziekuje. nie bede dziekowac po kazdym poscie, zeby nie OTpikowac![]()
Ostatnio edytowane przez tulipowna ; 19-09-2009 o 20:24
Mam jasny jedwab. Świeci się strasznie. Mam go teraz na plecach jako szal. Zimno w pracy. Już kilka razy odbyłam w nim maraton przez całe miasto, kilkoma autobusami, dziecię żywe lub na śpiąco, spacerkiem i biegiem do autobusu. Jedwab sprawdził się. Nic mnie nie piłowało, nic nie osiadało, węzeł trzymał mocno. Miałam go zamienić lub sprzedać, już to sobie wybiłam z głowy. Tylko nagła potrzeba finansowa może mnie zmusić do tego.
Do koloru przekonuję się.
Przekopiowałam ze zbiorczego wątku.
A ja mam ciemny. Do koloru nie muszę się przekonywać, bo bardzo mi się podoba. I w ogóle chusta, która mnie zauroczyła. Cieniutka jak vatanai, mota się imo bardzo dobrze, dociąga również, węzeł maluni, nośność super, nic mi się nie wrzynało. Zaprzeczyła całkowicie tezie, że im chusta grubsza, tym lepiej nosi. A nosiłam w niej dziś dużo, bo około trzy godziny i to całkiem sporego klocuszka, bo 12 kg. dziewczynkę (+ jej ciuchy). Wbrew obawom jednej z forumek, że coś w tej chuście może przeszkadzać przy cięższych dzieciach - mnie nie przeszkadza w tej chuście NIC! Trafia na topowe miejsce w mojej kolekcji. Zaznaczyć jednak należy, że spodoba się zdecydowanie tym, którzy lubią baardzo cienkie chusty.
Ewa - mama Martyny (27.05.2008 r.), Jeremiego (26.06.2009 r.) i Konstantego (04.03.2012 r).
ja już też sie wypowiadałam.
chusta przepiękna, wg mnie cieńsza od vatanai. ale mojego 15kg Miśka nosi pięknie. przez półtorej godziny nie musiałam poprawiać wiązania, nic sie nie wrzynało.
dla mnie - chusta marzenienie do sprzedaży.
wiązać owszem, trzeba uważnie, bo chusta lekko sliska no i cieniutka. ale to wiadomo.
pełna piątka![]()
Nie tak.
Nie teraz.
Nie w ten sposób.
Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
To, co nieuchronne
Jest potwornie przedwczesne.
Powinno przyjść dopiero później.
Jutro. Za rok. Za sto lat.
[Gerhard Zwerenz]