Na początku powiem tylko, że bardzo żałuję, że tak późno taki wspaniały wynalazek jak obnuhimo trafił w moje ręce. Jest to najbardziej "samomotające" się nosidło jakie miałam. Bardzo małe po złożeniu, mało pasów, mało wiązania a nosi jak marzenie. Zastanawia mnie teraz tak wielka popularność MT - jak dla mnie MT wysiada przy onbu. Bardzo łatwo się dociąga, bez większego wysiłku z mojej strony Antoni był ładnie do mnie "przyklejony"
Bardzo mi się też podoba to, że wiązanie wypadło mi pod biustem bardziej niż w pasie - jak dla mnie rewelacja, nic mi się nie wrzynało. Młodzież po pierwszym wsadzeniu do onbu spędziła tam całe popołudnie, a ja zdążyłam wysprzątać dom na błysk
Onbu Jujamy jest bardzo porządnie uszyte, profesjonalna robota. Ogólnie niechętnie się z nim rozstałam.