Już tęsknię za moją ellą- to wspaniała, lekka i świetnie dociągająca się chusta. U nas w lecie sprawdzała się znakomicie, nawet w największe upały(przewiewna). Na zimę też bym polecała - tyle że pod kurtkę, bo jest "zgrabna", cienka, nie przegrzeje nadmiernie i zmieści się pod kurtką. Plusem , o którym chyba nikt tu nie pisał dla mnie było też to, że zwinięta zajmowała mało miejsca w torbie.
Niestety dla niemal rocznego dziecka jest już zbyt mało "nośna". Szkoda... Za to dla kolejnego chuściocha na początek na pewno ellaroo (zdecydowanie lepsza niż np. indio, które też mamy, a które mnie nie powaliło).
![]()









Odpowiedz z cytatem