już znam ten wątek na pamięć, pozostaje mi wkuć ostatniego posta...
Na Ellaroo Elsa choruję odkąd ją zobaczyłam, dziecko już mam, teraz muszę jeszcze się po becikowe wybrać i już zamawiam![]()
już znam ten wątek na pamięć, pozostaje mi wkuć ostatniego posta...
Na Ellaroo Elsa choruję odkąd ją zobaczyłam, dziecko już mam, teraz muszę jeszcze się po becikowe wybrać i już zamawiam![]()
Certyfikowany Doradca Noszenia ClauWi®, niepraktykujący ale z sentymentem.
Matka Mateusza (wrzesień 2005) i Małgośki (styczeń 2008), była chustonoszka, ale trzymająca jeszcze szmaty w szafie.
No chustopróchno po prostu.
ja ze swojej strony polecam ysabel za przewiewność i kolory.
choć większego kloca nosić już nie miałam okazji
Ja mam Ellaroo maija. to moja pierwsza chusta. Jest mięciutka, cieniutka i ma śliczne frędzelki. Łatwo się dociąga i dobrze trzyma. najlepsza na lato,na zimę trochę za cienka![]()
Już tęsknię za moją ellą- to wspaniała, lekka i świetnie dociągająca się chusta. U nas w lecie sprawdzała się znakomicie, nawet w największe upały(przewiewna). Na zimę też bym polecała - tyle że pod kurtkę, bo jest "zgrabna", cienka, nie przegrzeje nadmiernie i zmieści się pod kurtką. Plusem , o którym chyba nikt tu nie pisał dla mnie było też to, że zwinięta zajmowała mało miejsca w torbie.
Niestety dla niemal rocznego dziecka jest już zbyt mało "nośna". Szkoda... Za to dla kolejnego chuściocha na początek na pewno ellaroo (zdecydowanie lepsza niż np. indio, które też mamy, a które mnie nie powaliło).
![]()
niedawno dostałam w ręce używaną Elsę. Dodam, że dotychczas motałam w storcha i nati. Na początku byłam zdecydowana nawet nie próbiwać Elsy - za bardzo nie wiedziałam nawet co mam zrobić z tak cienką chustą. Spróbowałam jednak i byłam mile zaskoczona - pomimo tego że chusta jest cienka, nosiłam Kasię przez 3 h w 2x a następnego dnia 2h w kieszonce - kręcąc się po domu, sprzątając. Początkowo chciałam Elsę od razu sprzedać bo nie wyobrażałam sobie noszenia w takiej cieniźnie jednak teraz kusi mnie żeby sprzedać coś innego a Elsę zostawić na lato...
Chusta dociąga się znacznie łatwiej niż inne które miałam do tej pory. Niestety również łatwiej się gniecie...
Frędzle dodają uroku.
Ogólnie jestem pozytywnie zaskoczona, zwłaszcza tym jak łatwo jest zawiązać tę chustę - pomagają różne kolory krawędzi no i chyba ta cienkość materiału...
Dodam że córcia waży ponad 6 kilo.
Kasia 11.2010, Mati 10.2013, Jadzia 6.2015, Michaś 11.20
Ja znów mam maiję... Przy Nelce to była moja pierwsza i JEDYNA chusta. Jestem w niej dozgonnie zakochana ;D
Cienizna straszna w pozytywnym sensie, super przewiewna, łatwo się mota no i węzeł, a raczej węzełek malutki, dzięki czemu też łatwiej go zawiązać.
Co prawda raczej na mniejsze/lżejsze dziecko, ale ja nawet z 13kg klockiem dawałam radę
Chusta poleciała w świat, ale nabyłam drugą dla drugiej córy i znów się w niej zakochałam
Chusta babolkowata, ale jak dla mnie to jej zaleta
KOLORY PRZECUDOWNE.... no i moje frędzelki ukochane![]()
Jestem posiadaczką EllaRoo LaRae. Była to moja pierwsza chusta i już została z nami.
Na pewno, mogę ją zaliczyć do cienkich chust. Nosiłam w niej córeczke do ok. 12vkg, ale już kiedy ważyła 10 Kg było mi ciężko po 3 h. Bardzo dobreze się naciąga .Na pewno, super wygodna latem w ciepłych krajach, ale ze starszym dzieckiem (ponad 10 kg) w góry bym nie dała radę.
Po pierwszym praniu materiał już był miękki, a po 3 dzieci i 5 latach użytkowania i częstych praniach kolory są dalej boskie.
Ogólnie polecam mamom na początek, póki dziecko małe![]()
A ja się jej na początku bałam. Tzn przez to, że taka lekka i cienka, zawsze miałam wrażenie, że głowy dobrze nie trzyma, że nie dociągnę wystarczająco i jakoś mi niepewnie było... dopiero jak córa już główkę trzymała sama, to przestałam się jej bać. Jakaś moja paranoja
Poza tym faktycznie na lato bardzo fajna![]()
jakieś porównania z nowymi polskimi modelami?![]()