Nasza Ania miała na początku zdiagnozowane tylko obniżone napięcie szyi (po urodzeniu). Wzmożone między łopatkami, osłabione w dole pleców i asymetria pojawiły się dopiero później, gdzieś w 2 miesiącu. Podobno to normalne. Z chusty nie korzystałam, wpakowałam ją może ze 3 - 4 razy ale sobie darowałam, bo było widać, że coś jest nie tak.
Teraz jest moda na napięcie, podobnie jak kiedyś była np. na bioderka. Tak że głowa do góry - WNP minie szybciej, niż myślicie a podobno po takich ćwiczeniach dzieci są bardziej ruchliwe i wygimnastykowane niż dzieci "normalne". Pani neurolog na wizycie kontrolnej wręcz użyła stwierdzenia, że "wychowujemy sobie baletnicę".
PS. Dokładnie po skończeniu 7 miesiąca mała wstała samodzielnie na nóżki, chwytając się boków łóżeczka. A rehabilitant dawał jej na to około roku.




Odpowiedz z cytatem