Moje Skarby: Tymek (maj 2012) i Lolek (wrzesień 2015)
Nie rezygnuj z czegoś tylko dlatego, że zdobycie tego wymaga czasu - czas i tak upłynie.
ja nacierałam plamy po kupce szarym mydłem (białym jeleniem), i normalnie prałam, a to co nie zeszło to na słońce. Robiłam tak z tetrą, ale i z kieszonkami (choć niby nie wolno) plamy znikały skutecznie
Patryk 2011
, Paulinka 2012
![]()
z tego, co pamiętam, to jest jakiś wyraźny powód higieniczno-zdrowotny dla jakiego nie warto namaczać pieluch w wodzie. żeby nie umrzeć od zapachudobrze jest wkropić parę kropel olejku (lawendowego, z drzewa herbacianego)
a w jakim detergencie i jakiej jego ilości pierzesz swoją tetrę?
mi - pieluszki piorę w lowelli do białego w polecanej przez producenta ilości.
jeśli moczy się w samej wodzie- to smród jest nieziemskiale jak się doda troszkę proszku to nie śmierdzi.
Moje Skarby: Tymek (maj 2012) i Lolek (wrzesień 2015)
Nie rezygnuj z czegoś tylko dlatego, że zdobycie tego wymaga czasu - czas i tak upłynie.
z tego, co pamiętam to ktoś tu gdzieś pisał, że lovella do pieluch nie bardzo... poszukaj... nie pamiętam dlaczego, pewnie zapycha...
(no i do pieluch stosuje się połowę porcji zawsze)
powiem Ci tak - z racji ilości i "jakości" kup w pierwszych trzech miesiącach tym razem też się nie zdecydowałam na wielo od początku. ale POTEM działało u mnie na plamy pokupne na tetrze i mikrofibrowych wkładkach megawybielające pranie. moje wyglądało tak, że brałam proszek/płyn do białego (pełną porcję) i podwójną dawkę domolowego odplamiacza/wybielacza (w żółtym wiaderku) i włączałam na 90stopni, a potem po zakończeniu prania puszczałam jedno puste (takie stippingowe, czyli bez detergentów) pranie na 60 stopni. muszę przyznać, że zazwyczaj bielą mi aż świeciły te wkłady i tetry.
takie wybielające robię raz na miesiąc mniej więcej.
fajny sposób, zapamiętam mi. gdybym tez miała problem z dopieraniem
z tego co czytałam, nie trzyma się pieluch brudnych w wodzie, żeby się nie namnażały bakterie, ale na takich wypłukanych mokrych chyba też się mnożą..hmmm...
kamisiu, a stosujesz najpierw choćby natarcie tej pieluszki mydłem szarym?
kurcze, praktyki nie mam, a się w rozmowę wcinamale właśnie komponuje sobie w głowie stosik
![]()
Marta, mama Ani (06.2012) , Ambrożego (11.2014) oraz Ignasia (09.2018)
ja tetry ani wkładów nie nacierałam niczym nigdy, ale wnętrza kieszonek - owszem. mydłem galasowym. ale może kiedyś mi się wreszcie skończy, to przetestuję marsylskie, Imse Vimse odplamiające albo Białego Wielbłąda
![]()
To nawet nie chodzi o bakterie na samej pieluszce, ale o to, ze ta woda to siedlisko bakterii i mozna bardzo latwo je "rozniesc" przy przekladaniu tych ociekajacych woda pieluch do pralki, nawet jesli je wyzymamy nad tym wiaderkiem to mikroskopijne kropelki wody sie roznosza.
Ja takie kupki mleczne splukiwalam (ale ja uzywalam papierkow), to co zostalo pocieralam szarym mydlem i troszke zapieralam, ale nie meczylam sie, zeby do czystego bylo i potem do wiadra wilgotna.
I suszenie nawet nie musi byc w sloncu (choc wiadomo-lepiej), ale na zewnatrz. Chodzi o promienie UV jako takie, bo to one maja dzialanie wybielajace nawet w pochmurny dzien.
A. 02.2010, T. 06.2012