miałam dwukrotnie Bukiet tulipanów - jeden zdecydowanie używany, bo już bardzo miękki i lekko włochaty, drugi prawie nówka, bez żadnego meszku. Oba egzemplarze się pięknie wiązały, mały supełek, kolory absolutnie rewelacyjne (moja pierwsza chusta, długo wybierana, zakochana w niej byłam doszczętnie!).
Nosiło się fajnie, nawet latem, nawet przy upałach (choć w perełce nati mniej się gotowaliśmy chyba).

ale:
drugi egzemplarz miał babole, duże (gdzieś jest nawet wątek o nich), niewidoczne po zamotaniu, ale bardzo widoczne przy prasowaniu Gdybym była jego pierwszą właścicielką, pewnie bym reklamowała, bo wg mnie było to przegięcie.
Trzeba go też było mocno na plecach rozkładać, bo inaczej mi się wpijał w ramiona (ale może to wynik moich słabych umiejętności motania w tamtym okresie , a nie wada samej chusty).

Dałam i tak 5, bo jest to zdecydowanie fantastyczna chusta, szczególnie dla początkujących, dla których ważna jest łatwość motania i duży wybór baaaardzo ładnych wzorów