girasol to była moja pierwsza chusta, ktora najpierw mnie urzekła... a potem popadła w niełaskę... ale w końcu została doceniona powtórnie
mam girasolka turkusowo limonkowego - dwustronnego. IMo jest dość gruby i ścisle tkany. Podobna ścisłośc do leosia IMO (większośc opinii mówi że jest cieńki i luźno tkany... mój jest bardzo ścisły - dużo ścieślejszy od NAti np) Taka ciekawostka - przymierzając sie do farbowania zwazyłam didka indio eis/len - 800 g, girasol - 760g przy podobnej długosci - to ważenie potwierdza IMO że chusta faktycznie do cieńkich nie należy. W dotyku chusta jest taka flanelkowa i po 3-miesięcznym doświadczeniu z chustami wydaje mi się że wolę chusty bardziej gładkie i moze nawet sliskie.
W uzytkowanieu - girasolek świetnie mi się sprawdza do wiązania kieszonki i 2X. Przy kangurze - ciężko, plecak tez jakos nie za bardzo się układał.... NA razie zastrzezęń do nosnosci nie mam - ale na razie nosze tylko 8 kg i w sumie nigdy nie noszę dłużej niż godzinę.
Podsumowując - w ankiecie dałam 5 jeszcze jak girasol był moją jedyną ukochaną chustą... teraz dałabym tak 4,5