Noszę obecnie w pożyczonym girasolu alpejskie dzwonki - ach te kolory chociaż muszę przyznać, że w realu są jakby ciut bledsze niż na fotkach wychodzą...

Egzemplarz który posiadam jest jednak dość sztywny (ma trzy miesiace ponoć) - miałam w łapkach też nie mój koktail owocowy i był o wiele bardziej milusi... Niemniej użytkuję codziennie i troszkę jakby mięknie w użytkowaniu, ciekawe co będzie po praniu...

Niemniej chusta nosi super, prawie tak jak neobulle (noszę 9kilo z przodu)

No i kolory kolory - dla mnie imba