W moim girasolu metka jest czarna co zupełnie by mi nie przeszkadzało gdyby nie to że nie jest na środku tylko trochę za bardzo w lewo(zależy jak się patrzy). Poza tym chusta jest świetna, mięciutka, prześliczne kolory, łatwo się mota, mały supełek.... Tylko że po godzinie noszenia zaczynam czuć młodą i to niezależnie od wiązania.
W ogóle uważam że z tkanych to najlepsza chusta dla noworodków (No jest jeszcze varanai też mięciutki, ale IMO jest gorszy bo 2x droższy).
Dodam jeszcze że dość szybko młoda zjeżdża i po tej godzinie jeśli nie poprawiam to mam ją zdecydowanie za nisko.





Odpowiedz z cytatem