A ja bardzo sobie chwalę noszenie w Girasolku - jest super miękki i milutki, nie za gruby, świetnie się w nim nosi zarówno w lecie jak i w chłodniejsze dni. Na pewno sprawdzi się przy noszeniu pod kurtką, nie będzie efektu "niedźwiedzia polarnego" (mam porównanie np. z hoppem, który nosił dobrze, ale był gruby jak koc). Dociąga się super, nic nie osiada, ma malutki węzeł. Jest jednostronny, ale moim zdaniem to jego zaleta, bo przy wiązaniu zawsze wiadomo, czy nic się po drodze nie poskręcało, dzięki temu bardzo łatwo i szybko się mota.
Aha, no i ma cudny kolor (jak wszystkie Girasolki).
A może któraś w Was ma ochotę na wymianę girasolkową (na zawsze, zaznaczam)? Bo ja lubię zmiany i zachciało mi się innego koloru
http://www.chusty.info/forum/viewtopic.php?t=7261