Ja mam 2 girasolki - tęczowy 4,6 m i wiosenną łąkę - 5,2 m (tak się chyba nazywa - kiedy je kupowałam, były tylko numery kolorów, nie piękne, zachęcające nazwy). Może dlatego, że to moje pierwsze chusty, a może dlatego, że najwięcej w nich nosiłam - baaardzo, baaardzo przypadły mi do gustu i już nie mogę się doczekac, kiedy znów się zacznę w nie motać (39 tc). Jak pisze większość - miękkie jak flanelka, bajeczne kolory itd. Mnie nie przeszkadza zupełnie to, że dłuższy jest wyraźnie jednostronny - przeciwnie - kiedy uczyłam się wiązać, było to całkiem pomocne. Jedna rzecz - środek mógłby być oznaczony po dwóch stronach no i krawędzie zaznaczone różnymi kolorami. Ale w sumie dzięki brakom różnic krawędzi zmuszona byłam opracować inny system wyczuwania stron, co bardzo przydało się przy kolejnych chustach innych marek. Ogólnie oceniam na 5 z mikro minusikiem.



Odpowiedz z cytatem