Dzięki, bardzo pomocne wypowiedzi, prawdą jest, ze trzeba dziecko jakoś zająć, ja mam problem przy sadzaniu na nocnik po drzemce - dziecko jest zaspane i nie ma ochoty być rozbierane i sadzane (w sumie trudno sie dziwić). A po kilku minutach jest już po wszystkim. Robię tak ze tulę i głaszczę, a w tzw międzyczasie rozbieram, i sadzam na tronie, już słyszę pomruki niezadowolenia, ale z pomocą nadlatuje książeczka albo zabawka i wszystko działa Chociaż, jak pisałam w innym wątku, ostatnio mamy kryzys.