Moja Luśka tez od początku w pionie, na rękach, czy w chuście. Ileż ja się od babci swojej nasłuchałam, o rany... Zresztą starszak był też pionolubny, choć nie chustowany.
Młoda miała 12 dni, jak ją pierwszy raz zamotałam.

A w temacie - chusta w gazetce fajna, fajna Kolorystycznie mi się podoba. I chłopu pokazywałam na niej, czym się różni wiązanie tkanej od wiązania elastyka