Kilka dni temu zamówiłam moją pierwszą chustę - właśnie Nati. Mam nadzieję, że nauczę się wiązać![]()
Kilka dni temu zamówiłam moją pierwszą chustę - właśnie Nati. Mam nadzieję, że nauczę się wiązać![]()
z tych, które miałam:
perła style z bambusem - piękna, z połyskiem, urzeczona nią byłam. Gruba jak na mój gust, ale faktycznie chłodziła latem. Bardzo miękka, aż za bardzo jak dla mnie. Nie wrócę już do niej, ale na początek motania była w sam raz
pasiak bawełniany (sunset i colorado) - śliczne kolory, bardzo energetyczne. Mięciuteńkie, łatwo się dociągają i leżą, mały węzeł (w przeciwieństwie do perły), wydają mi się przewiewne, dość luźno tkane. Bardzo mi się podobają i zdecydowanie na początek motania mogą być
sweet place z kaszmirem - cudo!!!! Dość ściśle tkane, ciepluteńkie, ładnie się wiązało i trzymało! Gdyby nie to, że brązowy kolor nie jest moim ulubionym, ta chusta na pewno by została do końca noszenia! a tak ustąpiła miejsca
czerwonej wełnianej grecji - i tutaj bajka! Miękka, ciepła, żywy, aż rażący kolor (w pierwszej chwili chciałam ją odesłać, aż po oczach dawało, ale przyzwyczaiłam się szybko, a po zamotaniu przepadłamTa chusta na pewno zostaje do końca przygody chustowej
fioletowa grecja wełniana - no, dla mnie rozczarowanieAle pewnie dlatego że mam też czerwoną, i niestety jest różnica. Kolor za to piękny, ale poza tym...
morze - śliczne, bardzo ładny wzór, trzyma nieźle
To tyle. Ogólnie zdecydowanie lubię ich chustyI polecam z czystym sercem
![]()
2 + 7 (2005-2018)
ja mam japan z merynosem - rewelacja, mięsista, gruba, grzejaca pięknie. wspaniale niesie 10 kg - jak dla nas - o niebo lepsza od nosidła - ciężarku nie czuć![]()
Franek 02.2010, Marysia 10.2012, Michasia 07.2015
ja mam nati sanset i jestem bardzo zadowolona. chusta rewelacyjnie sie dociaga, nic sie nie luzuje - ideal. jedyne zastrzezenie, to wielkosc - uwazam ze moglaby (przyjamniej jak dla mnie) byc sporo krotsza. taka wielka bardzo duzo miejsca zajmuje i trudno ja nosic w torebce. no ale cos za cos. elastyka mozna wszedzie upchnac, a przy nati sie chowa. moim skromnym zdaniem![]()
U mnie pierwsza i na razie jedyna z tkanych noszona cały czas od 4 miesiąca życia synka. Sprawdziła się w każdych warunkach. Mąż ją też uwielbia. Potrafił syna po górach 3-4 godziny nosić i nie było alni ciężko ani nic się nie odciskało. Nie mamy zastrzeżeń. Choć teraz przy drugim dzidzi (jeszcze w brzuszku) chcę spróbować czegoś nowego.
Marcinek luty 2009, Emi luty 2011, Bartuś marzec 2013
Doradca Noszenia ClauWi® www.chusty.opole.pl // Sklep: www.graszki.pl
"Kiedy dołączamy do dzieci w świecie zabawy, otwieramy drzwi do ich życia wewnętrznego i spotykamy się z nimi serce w serce." (L.J.Cohen)
Ja po dłuższej przerwie odkryłam nati na nowo. Moją pierwszą wiązanką była właśnie nati. Fajna, nieźle się ja motało, ale jednak szukałam innych. I teraz nabyłam nati pasiaka w różach (oj biedny synek będzie mi wypominał, że go w fioletoróżach nosiłam) i baaardzo się z tą chustą polubiliśmy. Świetnie się mota, dociąga, mały węzełek. I nosi też całkiem przyzwoicie. A mam co nosić bo ok.11 kg.
![]()