Po 2 tygodniach używania Leosia rouge mogę z czystym sumieniem napisać, że jestem BARDZO zadowolona, że zdecydowałam się na niego
Mięciutki, milutki, świetnie się dociąga (po elastyku myślałam, że będzie to znacznie trudniejsze!), kolor taki "mój", cudny i w ogóle same "och" i "ach".
O ile o elastyku Polekonta myślę w kategoriach czysto użytkowych, o tyle do Leosia podchodzę bardzo emocjonalnie