Mam Leo tĂźrkis i wiecie co? Po macoszemu sie do niej odnosimy... Chlop nie lubi wcale, mowi "ta brzydka chusta", a ja nosze w sumie na zmiane moje dwa najukochansze zakardy.... Dzisiaj jak sie motalam w przedpokoju, to normalnie poglaskalam tego Leosia, bo taki opuszczony lezy w stosiku , ciagle na dnie... A kurka, naprawde ladny, mily, miekki, nic mu nie dolega. Sprzedac czy poczekac? No wredni jestesmy... Jak sie przekonac do Storcha?