mart ale to naprawdę jest tak jak mówiłam - to nie tylko od "czasu noszenia" zależy ale też od: twardości i składu wody, pralki, sposobu,temperatury prania, a nawet od sposobu rozwieszania chusty..


wracając do tematu - z prasowaniem chust też należy uważać - zwłaszcza z jednokolorowymi - "czubek" żelazka może spowodować takie .. nie wiem jak to nazwać .. odgniecenie - żelazkiem trzeba równomiernie operować - tak jest nie tylko w przypadku chust ale np w przypadku spodni - np wełnianych. mocniej przyciśnięte żelazko w jednym miejscu może zrobić ślad to oprócz właśnie nieprasowania moim zdaniem jest najczęstszą przyczyną "psucia" się chust