Mart myslisz że to od prasowania? a raczej jego braku? przyznam że nie potrafie sobie tego wyobrazić. rozumiem, że chusta może sie odbarwic od wieszania na słońcu.
Mart myslisz że to od prasowania? a raczej jego braku? przyznam że nie potrafie sobie tego wyobrazić. rozumiem, że chusta może sie odbarwic od wieszania na słońcu.
Nie tak.
Nie teraz.
Nie w ten sposób.
Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
To, co nieuchronne
Jest potwornie przedwczesne.
Powinno przyjść dopiero później.
Jutro. Za rok. Za sto lat.
[Gerhard Zwerenz]
dobrze, jako sprzedająca leosia, wydaje się, że powinnam napisac opinię jako użytkowniczka (była już, a może jakis pasiaczek jeszcze kiedyś będzie...) Wiec leo natur cienki, ale taki milusi (kupiłam uzywany) i dobrze nosi, wzrór mi sie podoba, niby wszystko idealne, ale jakoś tak... hm, no brakuje tego czegoś.... dlatego daje 4 i może sie jeszcze skusze kiedyś na inkę, to bardzo mi sie podoba.
niewiem czy moge ale mam pytanie bo mażyłam o leosiu-nie ze względu na wzór tylko kiedyś macałam i taka platoniczna miłośc do niego zapałała a tera myśle może pasiak-jak to jest co lepsze pasiak czy leoś chodzi o nośnośc miekkośc kaczuszkową i że tak powiem łatwośc dociągania ale i to że sie chusta nie luzuje prosze o odp
Żona Damiana. Matka Róży
(28.10.2009), Anieli
(1.03.2011) i Łucji
13.06.2013
Doradca Akademii Noszenia Dzieci
Być może już ktoś się wypowiadał na ten temat, ale nie znalazłam w wątku: czy chusta będzie dobra na upalne dni? Bo mam LL i wydaje mi się starsznie sztywna, szukam czegoś miękkiego i przewiewnego..
Dla mnie Storcz ma dwa minusy:
1. nie sposób go złamać. Łamię Inkę już miesiąc i śladu po niej nie widać. Motałam, wirowałam, robiłam huśtawkę, plotłam w warkocz i nic. A podobno może być miękka jak flanela. Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić.
2. środek zaznaczony tylko po jednej stronie i do tego metką, którą ciężko namierzyć. Musiałam naprasować dwa bajerki, żeby nie tracić czasu na szukanie.
Ale ma też plusy:
1. bardzo dobrze nosi - nawet na długie dystanse dzieć nie osiada i nie trzeba poprawiać
2. dobrze ujmuje ciężaru - choć tutaj akurat może to być również efekt tego, że mam 5,2 przy małym wzroście ale ja potrzebuję utworzyć pas biodrowy jako dodatkowe zabezpieczenie
Jednym słowem - porządna, siermiężna chusta le totalnie bez fajerwerków.
cobra jak dluga masz ta inke? ja mam cudnie zlamana jesli chcialabys sie wymienic bo ja wole wlasnie takie niedolamane chusty, twardsze.
vatanaya - cobra pisała ze ma 5,2![]()
Ok, teraz ja o moich storczach. Są dwa - inka i leo grun.
Inkę mam od nowości. Mimo wielu warkoczy twarda, od czasu do czasu ją motam. Z całą pewnością nie zniknie zbyt szybko (jeśli w ogóle). Leo... to już inna historia. Zdobyłam go drogą wymiany. Kierowała mną ciekawość, chęć spróbowania czegoś nowego, nie oczekiwałam zbyt wiele. Tymczasem nie mogę się od niego oderwać. Inne chusty zerkają zadrośnie, ale on jest tak inny od pozostałych. Mięciutki, fantastycznie się motający, nośność póki co ok (Tymek waży niespełna 9kg). No i kolor-nasycenie zależne od ilości światła.
Dla mnie obie chusty zasługują na 5+!!!
Inka Gold - nosi jak sam diabeł. Ale złamać się nie chce zbyt szybko mimo katowania jej.
jak sie storcze sprawdzają w lecie? można je porównać grubością i przewiewnością do innych chust?
Jestem zachwycona leo naturem mięciutka, super się dociąga, na fali tego zachwytu kupiłam leo turkisa, ale nie miałam jeszcze okazji potestować, bo młody przeżywa chustowy bunt, ale jeżeli chodzi o porównanie materiału w dotyku, to natur jest mięciejszy
Niestety na chustach znam się średnio wiec moja opinia może byc nieobiektywna, ale Leosia kocham, jestem z tych co preferują sztywne, niezłamane chusty, Leos jest pod tym względem super, miły i miękki ale nadal nie do końca złamany, jest taki sprężysty, pewnie przez to nosi super, dociąga się świetnie, nie luzuje i nie wrzyna się nawet po długim spacerze. Na razie nosze 8 kg, ale bez większych problemów.
BTW. miękkim chustom mówię stanowcze NIE, pewnie po waszych opiniach przymierzę sie do pasiaka jakiegoś.
Ja mam (jeszcze chwilowo mam nadzieję) Leo Bordeaux i daje mu 5.
Świetnie w niej mi się nosi, po 2 godz noszenia nic nie osiada, nie muszę się poprawiac w trakcie spaceru.Splot jest bardziej wyczuwalny pod palcami niż w skośnokrzyżowej, ale nic się nie odbija na ciałku malca. I wszystko żeście wyżej opisały.
Niestety teraz na nią za gorąco, ale dziś i po noszeniu w nino natur byłam mokra, synek o dziwo nie![]()
Od 4 miesięcy mam Ullkę. Ciągle nie złamana, choć używam jej dość częstoTrzyma jak mur beton, Basia 11,5 kg nie osiada (a czasem szkoda, szczególnie gdy zawiążę ją z przodu za wysoko), fantastycznie odejmuje jej kilogramy. No i nareszcie przyszła na nią pogoda - latem nie dało się w niej nosić, a teraz jest super
![]()
Basia 29/08/2009Jacuś 15/08/2012
Bycie położną grozi tym, że pęknie ci serce, ale to nic złego,
ponieważ wydostanie się w ten sposób mnóstwo miłości.
Staniesz się dzięki temu lepszą położną. [Stephen, mąż Iny May Gaskin]
mam inkę, trochę używaną, nie za dużo jeszcze i jeszcze nie złamaną.
Ja z tych, co to twarde chusty lubię, więc to, że nie złamana, to dla mnie bomba, bo jest w dotyku dokładnie taka jak lubię
Po kolei:
- kolor - inny niż na zdjęciach, więc albo mój komputer mocno kłamie, albo inka kameleon jest. Na zdjęciach głównie fiolet do oczu mi skakał, a w realu to niebieski i granatowy nadaje ton chuście (co mi osobiście zdecydowanie bardziej pasuje!). Baaaardzo ładna, do wielu rzeczy pasuje
- grubość - średnia. Wyobrażenie miałam, że grubsza, nie wiem czemu.
- twardość - jak już pisałam, dla mnie ideał, bo ja takie lubię (he he, złamane 3 chusty sprzedałam, bo mi nie pasowały)
- nośność - w porządku. Nie mam tutaj wielkiego pola do popisu, bo mój szkrab nawet 8 kg jeszcze nie przekroczył, ale nosiło się fajnie. Jedyne zastrzeżenie: poły muszę szerzej na ramionach rozkładać, bo mi się wrzynały, jak były zbyt wąsko ułożone (a nie czułam tak w sp natki ani w katji - ale one są chyba ciut grubsze - przynajmniej sp i bardziej miękkie na ramionach).
Mogę polecić i cieszę się, że inka u mnie zagościła w stosiku![]()
2 + 7 (2005-2018)
Leo to moja pierwsza i na razie jedyna tkana chusta. Wcześniej nosiłam w elastyku, bo bałam sie tkanej. Kupiłam uzywanego Leo Rouge i jestem przeszczęsliwa. Porównywać nie mogę, ale opisze moje odczucia. Wiązanie (kieszonka, 2x) nie sprawiło mi najmniejszego problemu, a tego sie bałam strasznie. Zanim kupiłam Leo, czytałam o tkanych sporo i słowo "dociąganie" spędzało mi sen z powiek. Okazało sie jednak, że to nic trudnego, nawet mąż, za pierwszym motaniem załapał o co chodzi. Nosze na razie z przodu i tak po pół godz. zaczynam lekko odczuwać te 5,5 kg, no ale nie nazwałabym tego bólem, czy zmęczeniem- po prostu czuję, że "coś" na sobie mam. Chyba równiez muszę ją na ramionach bardziej rozłożyc, bo mam wrażenie, że lekko sie wpija.
Chusta jest niesamowicie miękka i miła w dotyku, ma przepiękny, głęboki czerwony kolor. Jestem w niej zakochana. Teraz zbieram na Inkę![]()
Posiadam od nowości Inkę, użytkuję bardzo regularnie już od dwóch miesięcy. I uważam, ze ta chusta jest BOSKA!
Nie dość, że piękna, to jeszcze ma odpowiednią grubość, jest dosyć sztywna jeszcze, ale mnie to nie przeszkadza, łatwo się wiąże, węzeł taki akuratny a nosi jak sam szmatan i w ogóle same ochy i achy
Nawet podczas najdłuższych spacerów nic się nie luzuje, ciężaru nie czuć wcale, no chyba że się coś wybitnie niestarannie zwiąże.
Najlepszy bawełniany pasiak z jakim miałam do czynienia.
Nośnością ustępuje jedynie pasiastej wełence nati
![]()
Od wczoraj jestem szczęśliwą posiadaczką czerwonego leosia i jestem zachwycona - chusta miękka, a zarazem gruba w sam raz na zimęŁatwo się dociąga no i w ogóle nie czuć cięzaru dziecka. Mój maluch ma co prawda dopiero 6 kg, ale np. w cienkiej ellaroo po jakimś czasie zaczynałam go czuć, a tutaj nic. Po dociągnięciu trzyma mocno, nie osiada. Mam zaznaczony środek i jedną krawędź obszytą innym kolorem nitki. Jestem zachwycona, choć myślę, że latem będzie w niej za gorąco.