od wczoraj mam inkę, bo postanowiłam na żywca przekonać się, czy ta kolorystyka faktycznie jest taka okropna jak mi się wydaje
dość miękka, choć leo po pierwszym praniu miększy, luźniejszy splot niż w leo,jak się nosi, to na razie się nie wypowiem, bo tylko 2X i to krótko, po dłuższym spacerze zobaczymy.
a kolor? coś mnie w nim przyciąga, ale jeszcze nie wiem, co
dajmy miłości zakwitnąć