Czesc Mamy, od jakiegos czasu podczytuje a w koncu sie zarejestrowalam. Chusty nie mam, z decyzja zakupowa nosze sie juz od dluzszego czasu, ale nie wiem co wybrac, tyle ich jest, wszystkie piękne, a na kilka mnie nie stac. Im wiecej czytam tym trudniej sie na cos zdecydowac. Tym bardziej ze chce wybrac cos co bedzie udanym zakupem i nie zrazic sie. Co gorsza oprocz Bebelulu, ktore raczej dziewczyny odradzają niczego nie macalam
O mojej Kruszynce: Malutka ma 6,5 tyg i uwielbia noszenie na rekach. To bardzo spoleczny "zwierzaczek" i nie cierpi lezec w lozeczku/wozku. Wiec chusta to chyba wynalazek dla mnie
Ale sie rozpisalam, a mialam tylko napisac: przywitac sie chcialam...![]()



, tyle ich jest, wszystkie piękne, a na kilka mnie nie stac. Im wiecej czytam tym trudniej sie na cos zdecydowac. Tym bardziej ze chce wybrac cos co bedzie udanym zakupem i nie zrazic sie. Co gorsza oprocz Bebelulu, ktore raczej dziewczyny odradzają niczego nie macalam 
Odpowiedz z cytatem







. Brzuszek już mialam niczego sobie, ale wczesniej nie myslalam nigdy o chustach. Nie moglam oderwac od niej oczu!
Ta chusta to chyba byl didymos (przeszukalam pol netu...)
. Jakis koszmar. Czemu zawsze podoba mi sie to co drogie?
. W sumie szarosc ok, bo na taka zgodzil sie moj M... ale na te wesole kolorki to na pewno ofuczy, ze za bardzo babskie i nie do wszystkiego beda pasowac. Niestety musze z nim negocjowac ten zakup :/ A z takich uniwersalnych, na 4pory roku, to co bys polecila? Czy z chustami to tak jak z wszystkim innym, co do wszystkiego to do niczego?
Mikolajka 2011
