Super wątekTego tu na pewno brakowało.
Jutro zadamy Ulrike przynajmniej część z Waszych (i moich też) pytań.
Sama polecam mamom które kupują chustę dla noworodka noszenie w poziomie dopóki się to uda - jeśli nie ma zdiagnozowanej dysplazji.
Zawsze dorzucam też kilka uwag z mojego osobistego doświadczenia jak chociażby pokazanie dziecka dobremu rehabilitantowi. I to nie jeden raz tylko powinno się to powtarzać co jakiś czas - bo niektóre rzeczy może są wrodzone, ale niektóre rodzice sami wywołują lub wzmacniają nieprawidłowym postępowaniem.
Kurs podnoszenia i odkładania niemowlęcia a'la Zawitkowski powinien być obowiązkowy w każdym szpitalu na oddziale położniczym... bo tragedia z tym jest :/
Jeśli chodzi o badania porównawcze, to sąja osobiście prowadzę badania na moich synkach - starszym który nigdy nie miał doczynienia z chustą i młodszym chustowym.
Próbka niezbyt może miarodajna... ale za to dwójka dzieci tej samej płci, wychowywana przez tych samych rodziców w tym samym środowisku
Moje obserwacje zbiorę w jakiś zgdabny post i wrzucę w niedzielę, jak już będę po szkoleniu, przepraszam, że teraz tak zaczęłam i porzucam temat, ale chciałabym to zrobić jak najdokładniej a teraz na to nie mam czasu.
I też się zgadzam, że trenerów i w ogóle osób przeszkolonych w Polsce jest za mało - dlatego będę rozmawiać z Ulrike o kolejnym szkoleniu w Polsce, bo mam kilka osób które nie załapały się na to szkolenie i myślę, że niedługo będzie co najmniej 20 doradców![]()



Tego tu na pewno brakowało.
Odpowiedz z cytatem