-
Chusteryczka
kto od dawna na forach jest zna pewnie moje teorie i obawy z okolic grudnia 2006 /stycznia 2007
Franek do 3ciego miesiąca był noszony tylko na leżąco -czasem w pouchu "na małpkę"
w zeszłym roku jak lwica głośno krzyczałam że NIE wolno pionizować, ze żadna wiązanka nie podtrzymuje , że pionowe osiowe obciążenia itp.
od tej pory gdy miałam wątpliwosci co do pionizowania minęło ponad rok. duużo się naczytałam, dużo naumiałam, dużo dzieci widziałam.
moim zdaniem - nosić można w pionie.. ale bez przesady.. nie godzinami, nie notorycznie w tej samej pozycji..
Franek noszony od urodzenia miał ogięciowe ułożenia.
dopóki mu nie przeszły rzadko go pionizowałam i nosiłam w kołyskach pilnując stron na które go układałam.
odgięcia, wzmożone/obniżone napięcia są wrodzone - czyż nie?
chustowanie może je pogłębić.
jezeli dziecko ma JAKIEKOLWIEK problemy neurologiczne ja zawsze mówię - zanim zapakujesz dziecko w chustę idź do rehabilitanta . każdy kto był na spotkaniu Klubu kangura potwierdzi - nawet jak pokazuję jak wkładac do kołysek mówię aby pilnować ułożenia , aby zmieniać ramię na którym się nosi.
no i jeszcze wazne - należy pilnować wiązania. złe zawiązania, notoryczne wiązanie tego samego, wiązanie na kilka godzin bez przerwy nie jest dobre.
jednak nikt mi nie wmówi, że dziecko w chuście jest skrępowane i nieruchome..
moje nie są
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum