Luśki jak byłam malutka też nie nosiłam w pionie, ale nie pionizowanie do 4 miesiąca wydaje mi się mało realne w przypadku większości dzieci.
Załuję, ze wtedy miałam tylko bebelulu, bo na biodrze, to się raczej w tym nie dało Luśki nosić i jak wyrosła z kołyski, to nosiłam na rękach, a wtedy baaaardzo ciężko upilnować ułożenia symetrycznego, tym bardziej jeśli dziecko jest z tych, tak jak Lusia, przyklejonych do mamy na stałe i trzeba wszystko robić z dzieckiem na ręku. (Idę o zakład, żę mam teraz krzywy kręgosłup) O wózku nie wspomnę, bo pchanie wózka + tachanie dzieciaka na pewno nie sprzyja dobremu ułożeniu.



Odpowiedz z cytatem