Olu, dzieki. No, coś czułam, że tu musi być jakiś myk. Będę próbować, a jakby co napiszę jeszcze.
Bardzo bym chciała w nich nosić, bo są większodzieciowe i bardzo fajnie Zosi podtrzymują uda. Tylko ten fałd pod pupą skraca mi panel i boję się , że ma za nisko - ergo wyskoczy mi dziecko, no i nie mogę jej zainstalować kapturka. A mamy żłobek usytuowany w takiej okolicy, że codziennie musimy () się nosić.

A tak na marginesie - do czego to matka nosząca jest w stanie się posunąć, by nawet dwulatkę sobie nosić - żłobek na terenach spacerowych i na sporej górze dziecku wybrała!