Wczoraj na dlugim spacerze bylam... 2 godziny mlody siedzial na plecach, spal, patrzyl sie na traktory, gadal... Mam swoje ulubione mietki, moge naprawde dlugo w nich nosic, moj synek ma 2,5 roku i wazy 12 kg.
W zeszlym roku pobilam swoj rekord, gdy wracajac z UK lot byl opozniony, potem odwolany, a wozka nie mialam. Na lotnisku koczowalam okolo 6 godzin, dziecko bylo jeszcze niechodzace, marudne, zabkujace. Gdyby nie moje ukochane bamberoo, to pewnie wyrywalabym sobie wlosy z glowy.