Moja pierwsza i na razie jedyna chusta - Helsinki (kolor dobierany tak, żeby mąż też nosił). Ja nie narzekam, dobrze mi się nosi, jak dla mnie 4,6 jest trochę za długie i zostają mi ogony. Po chwili noszenia osiada (synek waży w tej chwili ponad 7 kg, ale mam wrażenie, że od początku tak się działo, a zaczynałam nosić, jak ważył 4 z jakiem).
O tym, że krawędzie ma różne to się dowiedziałam na warsztatach ekomamy, bo ja super spostrzegawcza jestem