za chwile rozstaje sie z rombami jonasowymi, upaly ostatnio wiec tylko w tej chuscie chodzilysmy. moim zdaniem kazda chuste trzeba poznac, rozpracowac - wtedy juz trudno sie z nia rozstac.... gdyby nie fale (moze juz jutro) to byloby mi bardzo smutno po rozstaniu z jonasem.
wiazalam wylacznie kieszonke i moja dzidzia albo slodko spala albo "swiadomie" akceptowala moje wszystkie pomysly na spedzanie wolnego czasu. A teraz drzemie wlasnie przykryta zakardzikiem. Kolory tej chusty sa obledne, zadne zdjecie tego nie odda. to jest istny OCEAN. wiaze sie leciutko i zgrabniutko.