No cudne są Oprócz Nati to moi ulubieńcy

Miałam okazję posiadac wszystkie trzy rodzaje: indio (czysta bawełna bez domieszek) - fantastycznie miękki, mięsisty, dość gruby. Jedyna wada - baaardzo rozciągliwy i jak Zuza przekroczyła 15 kg czasem wrzynały mi się krawędzie.
paski (lars, katja, lisa): bardzo wygodne, mniej rozciągliwe od indio, łatwo się wiążą.
żakard (red leaves) - bardzo cienki, rozciągliwy, lekki. Jak to w cienkich chustach - musze się przyłożyć do wiązania, bo jak coś się zroluje to pod ciężarem 17,5 kilo może sie wrzynać

Ogromny plus - genialna instrukcja. Piękna, przejrzysta, układ:jedno wiązanie na jednej stronie.
Kolory... mlask stonowane, nie krzykliwe, tylko nieliczne mi się nie podobają.

Minus wszystkich didków - wąskie są mogłyby być z 5 cm szersze.