ta dzidzia nie miała panela między nóżkami, bo po prostu nie sięgała. MT był wielkości jak na moje dziecię ( a ma 13m-cy a nie 4 tygodnie! "Kucanie" polegało na tym, że i owszem- nóżki na żabkę, ale stópkami to dziecko stało jakby na podstawie panela (dolnym pasie)! Do dziś myślę o tym dzieciątku! Serio! I ciągle na samo wspomnienie mi się nogi uginają i serce robi miękkie. Tym bardziej, że ta Mama była ze starszym synem (ok 10 lat) i oboje chodzili po sklepie dumni i bladzi, że im się ludzie przyglądają. U mnie na wsi (mieszkam w mieście )wszelakie nosidła jeszcze nie są popularne, ale pochwalę się, że jestem CAŁKOWICIE I ZUPEŁNIE PIERWSZA (na bank!-wiem to!), która sobie COŚ TAKIEGO sprawiła (mam na swoim koncie bodaj 4 chuściary )