Jestem mamą Tosi, Tadzia i Józia. Czytam to forum już dosyć długo, ale piszę raczej niewiele. Nosić w chuście zaczęłam dopiero trzeciego potomka. I żałuję przeokropnie, że Starszaków nie nosiłam . Bo takie noszenie jest fantastycznym doświadczeniem. Za to z gorliwością neofity staram sie krzewić ideę
Nośmy się!