Pokaż wyniki od 1 do 11 z 11

Wątek: Mam chustozaspokojone dziecko

  1. #1
    Chustoholiczka Awatar slonetshko
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    uk
    Posty
    4,139

    Domyślnie Mam chustozaspokojone dziecko

    Jakieś 4 dni temu przeżyłam szok. Myslałam, że to chwilowe, wiecie, za 2 dni świat wróci do normy i te sprawy. Ale nie wrócił.

    Wszystko zaczęło się w zeszłym tygodniu. Chociaż nie, jeszcze wcześniej. Miesiąc temu wsadziliśmy nasze TYLKO chustowe dziecko od samego urodzenia, do spacerówki. Raz na jakiś czas w w ramach eksperymentu ją wsadzaliśmy, ciekawi, jak to też tym razem Lena się zachowa. Niczym nas nie zaskoczyła -był foch, że my razem a ona osobno i ogólny smutek.
    Daliśmy spokój i sprzedaliśmy wózek.
    W zeszłym tygodniu spotkaliśmy się w znajomym dzieciowym towarzystwie. Był kocyk, zabawki, obok zaparkowane wózki.
    Lena najpierw postała przy jednym uważnie obserwując, po czym zażyczyła sobie przejażdżki. Cóż było robić, chwilę pojeździłyśmy i dałam spokój.
    Nie przywiązałam większej wagi do wydarzenia, aż do dnia następnego.
    Poszłyśmy do piaskowicy, jak zwykle obok kilka wózków stało. Co zrobiło moje dziecię? Urządziło 2x w ciągu pół godziny histerię, że ona chce pojeździć i nic a nic nie obchodzą jej argumenty że cudzych wózków cichaczem się nie zabiera na przejażdżki.

    Wieczorem pojechaliśmy po spacerówkę
    Jeszcze tego samego dnia Lena zażyczyła sobie dodatkowy wieczorny spacer nowym nabytkiem. Jechała jak królowa pozdrawiając napotkanym przechodniów leciutkim machaniem rączką.
    I tak to trwa do dziś...
    Jak tylko zlezie z łózka idzie do wózka, na spacery tylko w swojej karocy życzy sobie jeździć.
    Chusta leży.

    Boże, to już koniec?
    Tak to będzie już tylko wyglądać?
    A gdzie moje jeszcze-nie-nabyte pawie, nino i cała reszta?
    Wcale nie jest mi smutno...




    Dagis już wiem co czujesz

  2. #2
    Chusteryczka Awatar miedziana
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Chorzów
    Posty
    1,556

    Domyślnie

    My jesteśmy od początku chustowo - wózkowi, a Szymon ostatnio też jakoś na spacery w wózku woli jeździć, szczególnie upodobał sobie pożyczoną spacerówkę, sam do niej wchodzi i rządzi się w niej jak gość Ale gdy ostatnio wracaliśmy z zoo, był mega zmęczony, to chciał do mamy - i tutaj chusta, wieziona w wózkowym koszyku okazała się zbawieniem. Usnął spokojnie na mnie, a ja paradowałam z dzieckiem na plecach i pustym wózkiem z przodu
    Może i u Was chusta niedługo powróci do łask Czego życzę obecnie chustoniezaspokojonej ( jak zrozumiałam ) mamie
    Szymon - moje kwietniowe słońce

  3. #3
    Chusteryczka Awatar lemonka
    Dołączył
    Mar 2008
    Posty
    2,182

    Domyślnie

    No to współczuję, ale widac małej jest teraz potrzebna odmiana. Jesli ona jest szczęśliwa Ty też bądź Bo w sumie chodzi o szczęście dziecka Rozumiem, że nie jest Ci łatwo. Mnie tez by nie było. A ta fascynacja pojazdem pewnie minie.

    Może alternatywą dla spacerówki byłby jeździk? Albo lepiej czterokołowy rowerek bez pedałów Puky. Super do jazdy poza domem. U nas sie świetnie sprawdza. Młody jeździ jak szalony. Głód pojazdu zaspokojony tym rowerkiem

    http://www.allegro.pl/item714246793_..._czerwony.html


    Kto bije, żeby nauczyć, uczy bić.
    flickr-moje zdjęcia

  4. #4
    Chustoholiczka Awatar slonetshko
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    uk
    Posty
    4,139

    Domyślnie

    Lemonko, jeździk pierwsza klasa, ale Lena to dopiero roczniak więc jeszcze trochę zanim takie nabytki zaczną nas interesować

  5. #5

    Domyślnie


    Przytulam.
    I sama w obawie jestem, że mój Jędrek się odzywczaił. Już 3 tygonie go nie noszę - przerwa techniczna . Jak przyjdzie Nubigo i się okaże, że właściciel strajkuje chyba się zapłaczę!
    moje miejsce wirtualne Petit bon ton

  6. #6
    Chusteryczka Awatar lemonka
    Dołączył
    Mar 2008
    Posty
    2,182

    Domyślnie

    U nas jeździk po domu młody dostał właśnie na roczek i bardzo szybko zaczął na nim śmigać. W zasadzie od razu usiadł i zaczął jeździć. Oczywiscie musiał sie nauczyc dobrze jeździc. Żebyś nie myslała, że tak od pierwszej minuty

    Jakby co to polecam jeździk Chicco ciuchcia. Naprawdę dobrze wykonany, stabilny i wytrzymały. Tylko, że po mieszkaniu raczej. Jest zabawką numer jeden do teraz, czyli niemal rok


    Kto bije, żeby nauczyć, uczy bić.
    flickr-moje zdjęcia

  7. #7
    Chustomanka Awatar Meppel
    Dołączył
    Jun 2008
    Miejscowość
    Gdanisko/Toruń
    Posty
    791

    Domyślnie

    A u mnie na odwrót. Jak wyjdę z wózkiem - Tymianek owszem, jak śpi - nie ma sprawy. Ledwo otworzy oczy - już wstaje i chce na ręce)czyt) do chusty. Więc wózek mieszka w piwnicy. A my obsługujemy nowego chustoMT od Myrry D
    Bo się doczekałam.
    Tymianek 4 wrzesień 2008
    Tomił 23 wrzesień 2010













  8. #8
    Chustonoszka Awatar agolej
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Żory
    Posty
    114

    Domyślnie

    Ja Małej robiłam rotację jeden spacer w chuście drugi w wózku, w tej chwili jej wszystko jedno jak idzie na spacer, no ale mój dzieć młodszy, więc może bunt jeszcze przed nami. No tak tylko pewnie Cię to nie pociesza . Mam nadzieję, ze dziecko się nawróci a marzenia chustowe zostaną spełnione

  9. #9
    Chustomanka Awatar MamUsza
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Bolesławiec
    Posty
    943

    Domyślnie

    U nas od samego poczatku chusta jest cacy dopóki nie jestesmy zmeczeni- później już tylko wózio.
    Kłopotliwe to bardzo, bo zawsze wózek muszę miec w zapasie
    Cafe Draże Lubań- Zajęcia dla dzieci i rodziców | Nasza kreatywna codzienność - Tuqtu | moja fotografia

  10. #10
    Chusteryczka Awatar goska@
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Chorzów
    Posty
    1,779

    Domyślnie

    U Nas była taka chwilowa fascynacja .....przeszło
    Wiktoria 27.07.2001
    Alicja 31.12.2007




    http://roszpunkowo.blogspot.com/ moje dłubanki




  11. #11
    Chustonoszka Awatar frau
    Dołączył
    Feb 2009
    Miejscowość
    Gdańsk
    Posty
    73

    Domyślnie

    HAHAHA Kasia, czyżby to nasz wózek tak Lenę zaczarował?
    Bo fajny jest

    Poszukaj plusów sytuacji, w końcu to duża kobieta już i ciężka

    Uszy do góry, pawie będą przy drugim
    Wiktor 27.09.2008

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •