Pokaż wyniki od 1 do 18 z 18

Wątek: A co z wózkami

  1. #1
    Chustomanka Awatar Gala
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    Kraków/Gruszów
    Posty
    782

    Domyślnie A co z wózkami

    no własnie, tak sie ostatnio zastanawim ( bo przez te wakacyjne upały zaczełam czesciej korzystac z wózka)jak to z nimi jest.Bo nasz np.ma przekładana raczke i poki co Zocha jezdzi w nim przodem do mnie, no a jak to jest z tymi wózkami co to dziecko jest w nim przodem do kierunku jazdy i nie widzi rodzica, no bo skoro sie mowi zeby nie nosic dzieck przodem do swiata, to chyba sie tyczy to samo wózka ? a jak wy uwazacie czy moze ja juz mam jakas paranoje
    Marysia (03.01.2006 - 12:40), Zosia (19.01.2009 - 18:25)

  2. #2
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,894

    Domyślnie

    to nie tyle chodzi o natłok wrażeń (chociaż częściowo też) ale o pozycję jako dziecko przyjmuje przy noszeniu w pozycji przodem do świata lub rodzica

    w wózku pozycja jest taka sama, nawet jakbyś jeździła w bok

    jak dziecko ciekawskie i chce zwiedzać a widok mamy i tego co dookoła niej widać mu nie wystarcza - niech zwiedza...
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  3. #3
    Chustofanka Awatar kasku
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    lublin
    Posty
    403

    Domyślnie

    a ja sie zastanawiam czy nie kupic drugigo wozka takiego przodem do mamy bo zuzy nie widze ani ona mnie i ona raczej sie w wozku wscieka a lubli chusty i nosidla i z przodu i z tylu.







    mama żuży = 9.12.2008 = i janka = 21.03.2011

  4. #4
    Chustomanka Awatar britta
    Dołączył
    Dec 2008
    Posty
    1,276

  5. #5
    Chustofanka
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Szczecin/Żary
    Posty
    493

    Domyślnie

    My mamy dwa wózki, z racji tego iż często kursujemy Szczecin-Kołobrzeg. U mojej mamy (Szczecin) mam wózek przodem do mnie, mnie i Małemu (co najważniejsze) to bardzo odpowiada.
    Zaś u teściów mamy taki przodem do świata (kupili mimo mojej prośby, że chciałabym przodem do mnie), którego ja nie używam (użyłam raz, ale po wielkiej histerii, 5 min wróciłam i zapakowałam w chustę) bo źle mi i synkowi,że się nie widzimy i nie możemy sobie porozmawiać. Teściowie małego tak zabierają mówią,że im to nie przeszkadza, a mały się cieszy,że wszystko widzi (jakoś w to nie wierze). niesety nie dadzą sobie przetłumaczyć. P.s mam zamiar kupić i tak inny wózek a ten oddać, ale ciii
    A według nich to ja jestem "inna" bo wymyślam niestworzone rzeczy.(chusty, picie z kubka, łyżeczka , eko jedzenie.)
    Dla mnie jest bardzo ważny kontakt wzrokowy z synem, ja muszę go widzieć rozmawiać z nim, czy przytulić i pocałować jak coś go bardzo zdziwi/przestraszy

  6. #6
    Chustonówka
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    27

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Mayka1981 Zobacz posta
    to nie tyle chodzi o natłok wrażeń (chociaż częściowo też) ale o pozycję jako dziecko przyjmuje przy noszeniu w pozycji przodem do świata lub rodzica

    w wózku pozycja jest taka sama, nawet jakbyś jeździła w bok

    jak dziecko ciekawskie i chce zwiedzać a widok mamy i tego co dookoła niej widać mu nie wystarcza - niech zwiedza...

    Ja mam wózek przodem do świata i moja Tośka sobie w nim siedzi i się rozgląda, a jak zaczyna się jej nudzić albo coś jej nie pasuje - to ja wtedy robię postój na spacerze, najczęściej na jakiejś łąwce i wtedy sobie gadamy obie
    w wózku ma wygodną pozycję i po prostu sobie ogląda świat i ludzi dookoła, tu chyba nie ma nic złego
    Antonina 30.10.2008r.

  7. #7

    Domyślnie

    Właśnie z tego powodu (brak opcji przodem do mnie) wymieniałam X-landera na Inglesinę. I jestem bardzo zadowolona!!!
    Jak pomyslę, że x-landera wybierałam miesiącami to śmiać mi się chce. O wszystkim pomyślałam, ale nie o tym, że dobrze będzie widzieć własne dziecko
    A Inglesinę kupiłam w tempie ekspresowym, z drugiej ręki, za 250 zł na Allegro. Używamy okazjonalnie, ale mogę szczerze polecić

    edit: podaję link do modelu, który posiadam: http://www.allegro.pl/item719022116_...m.html#gallery

    używany nie będzie kosztował więcej niż 250 zł. Jest bardzo lekki, zwrotny, ma ogromną budkę i mnóstwo fajnych "wywietrzników" Szybko się składa.
    Ostatnio edytowane przez kuku ; 20-08-2009 o 09:37
    moje miejsce wirtualne Petit bon ton

  8. #8
    Chustoguru Awatar kammik
    Dołączył
    Jun 2009
    Miejscowość
    Stolyca
    Posty
    6,437

    Domyślnie

    A ja się od paru tygodni zastanawiam, czy nie kupić wózka... Ale te przodem do mamy są albo obłąkańczo drogie, albo marnej jakości. Naszą kobyłę (chicco s3) sprzedaliśmy i dobrze, niech się kto inny z nią męczy. Ale tak sobie myślę o zimowych spacerach, zwłaszcza jak mała będzie już chodziła - w ubłoconych buciorkach pakować ją do chusty? Hmmmm...

  9. #9
    Chustoholiczka Awatar ktosikowa
    Dołączył
    Aug 2009
    Posty
    4,209

    Domyślnie

    My używaliśmy wózka z przekładana rączką. Przez prawie dwa lata jeździliśmy przodem do mamy, okazjonalnie na chwilkę w parku, żeby wiewiórki lepiej widzieć, przodem do świata Za to przekładanie rączki przydatne było, jak np.mały zasnął, słońce świeciło w oczy, ew.wiał silny wiatr- zawsze można było ustawić wózek tak, aby go pchać a nie ciągnąć i żeby był ustawiony budka w stronę tego niekorzystnego czegoś Później kupiliśmy spacerówkę "przodem do świata", ale mały miał już wtedy dwa lata i raczej chodził obok wózka, niż nim jeździł...

  10. #10
    Chustofanka Awatar gyokuro
    Dołączył
    Aug 2009
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    169

    Domyślnie

    Ja mam wózek przodem do mnie, ale mogę i gondolę i spacerówkę przyczepic odwrotnie. Jednak tego nie czynię Drugi wózek, taka lżejsza spacerówka, jest przodem do swiata. Julek lubił w nim jeździc, przesiadł sie do niego, jak miał rok. Lusia na razie uzywa gondoli, ale niedługo już, bo ledwie sie mieści, moja mała 3-miesięczna córeczka

  11. #11
    Chustomanka Awatar bigbabs
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    West Midlands,UK
    Posty
    852

    Domyślnie

    Kilka miesięcy temu usłyszałam w radiu, że naukowcy z uniwersytetu w Dundee(nawet zapamiętałam) udowodnili że wózki "przodem do mamy" zachęcają oboje - i mamę i dziecko do wzajemnej interakcji, co wpływa pozytywnie na rozwój emocjonalny dziecka również w dalszej perspektywie.

    Do wczoraj też woziłam Młode przodem do siebie i sobie gruchaliśmy i opowiadaliśmy różne rzeczy.Przy czym po ok.30 minutach zaczynał się koncert,nie było mowy o dłuższym spacerze. Przełożyliśmy więc Jaśka przodem do świata i jest wniebowzięty. Tylko mi smutno i będę musiała jakoś się przyzwyczaić że go nie widzę, a i komentować na gorąco trochę trudniej.
    No ale ma już 14 miesięcy, kilkumiesięczniaka woziłabym jednak przodem do siebie.

  12. #12
    Chusteryczka Awatar kulka37
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    1,893

    Domyślnie

    Jeździmy w wózku i taki i tak.Jeśli przodem do świata,to często się na spacerze zatrzymuję,kucam przy wózku i "gadamy",albo siadam obok i opowiadamy sobie,co widać.Wojtaś śpi w wózku na spacerze i jeśli jest przodem do mnie,nie ma szans na spanie,bo cały czas coś gada,śmiej się,a w końcu podnosi i po spaniu
    Znam ze spaceru jedną mamę,która wozi przodem do siebie,ale na dziecko w ogóle nie patrzy.Albo klacha z koleżanką,albo przez telefon,albo ogląda wystawy.Jej synek nawet głowy nie podnosi na mamę,tylko patrzy jakiś taki nieobecny przed siebie.
    Myślę,że jeśli dziecko nie siedzi w wózku pozostawione samo sobie przez cały czas,to nie ma nic złego w jeździe przodem do świata.

  13. #13
    Chustomanka Awatar dominika79
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Legnica
    Posty
    1,384

    Domyślnie

    Od maja mamy wózek "przodem do świata" - typu parasolka z rozkładamym oparciem dospania. Hanka w koncu zaczeła spokojnie jeżdzić bez prób wychodzenia.
    Absolutnie nie przeszkadza mi to z nia rozmawiac i jej obserowac - nie opuszczam budki wiec widze ją cały czas a ze patrzymy w ta samą strone opowiadam jej co widzę/widzimy, co mijamy.

    Dziewczyny czasem tak się zastanawiam ostatnio.. jest taka nagonka na te wózki i wiezienie dziecka przodem do świata.. bo go nie widzimy.. a jak sie to ma do noszenia dziecka na plecach? tez go tam nie widać przecież ..( w sumie dlatego rzadko Hanke na plecy zarzucam bo nie widze jej.. - łatwiejszy nawet mam kontakt jak ona w wózku tyłem do mnie niz na moich plecach..)
    H- 28.06.2008 r., M -05.06.2001 r.


    mojdom13.blogspot.com

    http://http://www.chusty.info/forum/...ad.php?t=46784pieluszki wielorazowe

    ---> w razie zapchania skrzynki pw---> dosr@poczta.wp.pl

  14. #14
    Chusteryczka Awatar Gertruda
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Las koło Łodzi
    Posty
    2,701

    Domyślnie

    Zgadzam się Dominiko. Ja też mam wózek przodem do świata i absolutnie nie przeszkadza nam to w rozmowach na spacerze. A poza tym przecież jeżeli jestem na spacerze np 2 godziny to nie oznacza, że dziecko jest non stop przez te 2 godziny w wózku, idziemy w między czasie np na plac zabaw popatrzeć na dzieci i pobujać się itp itd
    Starszy 18.12.2008 Młodszy 02.01.2011

    Podpisz się i ratuj maluchy!!!!

  15. #15
    Chustofanka Awatar carolans
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    318

    Domyślnie

    Mam wozek przodem do mamy(ale mozna przelozyc raczke-tyle ze mniej wygodnie jest) i drugi- przodem do swiata.
    Dziec woli ten drugi, taki z niego ciekawski typ.
    Nie zakrywam go (dziecka) budka z nadzieja ze zajmie sie soba przez kolejne 5 godzin, zagaduje co jakis czas, sprawdzam czy wsio ok, daje buziaka.Nie widze problemu
    No coz, ale wg. naukowcow moje dziecko bedzie mialo problemy z dalszym rozwojem emocjonalnym
    DOBYTEK Danielek (21.12.2006) i Kacperek (22.11.2008), w komplecie całkiem fajny mąż

  16. #16
    Chustomanka Awatar maagduusiiaa
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Płock - miasto sexu i biznesu :P
    Posty
    1,230

    Domyślnie

    my mamy przekładane siedzisko, czasem jeździmy przodem do świata, czasem przodem do mnie
    wszystko zależy od nastroju (głównie smyka ) czasem od słońca czy wiatru, a jak śpi to go cichcem do siebie myk! lubię patrzeć jak leży taki spokojniutki (rzadko się to zdarza u prawie 11 miesięczniaka)
    jak siedzi przodem do świata, to komentujemy razem co widzimy, prowadzę taki monologo-dialog, a synek pokrzykuje sobie i pokazuje paluszkiem co go interesuje
    myślę, że skoro ciekawski i chce patrzeć to niech patrzy
    trzeba dziecku poszerzać horyzonty...
    Prosiaczek wspiął się na paluszkach i szepnął:
    - Tygrysku...!

    - Co Prosiaczku?
    - NIC - odparł Prosiaczek biorąc Tygryska za łapkę - chciałem się tylko upewnić czy jesteś...


    Sz. 2008 E. 2010 Lu.2017

  17. #17
    Chustomanka Awatar Meppel
    Dołączył
    Jun 2008
    Miejscowość
    Gdanisko/Toruń
    Posty
    791

    Domyślnie

    Wózek ostatnio wyszedł z użycia. Czasem, jak potrzebuję wózka to to tylko używam gdy Tymianek ma spać. Mam wózek - przodem do świata. I jak tylko Młody się budzi - obraca się do mnie i usiłuje wstać. I wtedy jest opcja - przodem do mamy w chuście...
    Tymianek 4 wrzesień 2008
    Tomił 23 wrzesień 2010













  18. #18
    Chustonoszka Awatar frau
    Dołączył
    Feb 2009
    Miejscowość
    Gdańsk
    Posty
    73

    Domyślnie

    Tak jak Meta napisała, chodzi o pozycję i o rozłożenie ciężaru, tyłem do świata dziecko siedzi a przodem wisi.
    A w wózku jest tak samo.

    My mamy duży wózek z przekładaną rączką i wielkim koszem, którego używam na codzień odkąd wysiadł mi kręgosłup, sprawdza się świetnie i Wiktor jeździ przodem do świata, w razie potrzeby mogę rączkę przełożyć i jeździ przodem do mnie, ale tak robię praktycznie tylko kiedy wieje.
    Oprócz tego mam spacerówkę w bagażniku i przydaje się. Typowe spacerówki zawsze wiozą dziecko przodem do świata.

    Starsze dziecko może marudzić, tak jak nie każdy dorosły czuje się dobrze w autobusie siedząc tyłem do kierunku jazdy.
    Budkę zawsze można złożyć i z dzieckiem rozmawiać pokazując mu że idzie piesek kotek pani itd
    W naszym wózku jest okienko w budce, mój syn kiedy budka jest zasłonięta szuka mnie w tym okienku upewnia się że jestem i ogląda świat dalej.
    Wiktor 27.09.2008

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •